Od 3 miesięcy mieszkam w nowym mieszkaniu, gdzie w budynku mieszkań jest 180 (średnio 70m2 myślę). Zajętych jest chyba 5 = wszyscy wokół mnie napierdalają wiertarkami od 8 do 20, a akcje typu siedzisz sobie spokojnie a tu nagle słychać z korytarza "STEFAAAAAAN PRZYNIESC WIERTLO !!!! " to normalka.
Temu aby przespać hałas idę spac o 8 a wstaje o 16

Potrwa to jeszcze pewnie z 3 mies, co nieco irytujące to najpierw w starym mieskzaniu na dole przez 3 mies mialem taka sytuacje, potem sąsiad u gory tez uznal zburzmy wsyztskie sciany! i bedę miał łącznie 12 mies mieszkania na budowie ;/
Baser jasne, ale nie mam czasu pisać ksiązki, napisałem najistotniejsza sprawę wg. mnie

*... i wszystko jasne.