Page 9 of 27

NBA Basketball

Posted: 21 February 2011, 20:32
by stys
taaaaaa LeBron Wade Bosh w anwilu xdddd Kobe Gasol Bynum w Prokomie , Allen Pierce Garnett w Polfarmie xdd

NBA Basketball

Posted: 21 February 2011, 20:45
by kyzzn
Jak ostatnio przeglądałam co to tam się dzieje w polskiej lidze (czyli pierwszy raz od wielu lat), to prawie padłam na zawał jak zobaczyłam logotypy polskich drużyn! Jakim enbiejem powiało, zwłaszcza z Włocławka i ze Słupska :D Poza tym 3 inne przypominają Lakersów, ale nieważne. Potem zaczęłam oglądać strony drużyn i pełen enbiejowy blask oślepił mnie po wejściu na strony Anwilu i Czarnych. Ha! Ale mimo wszystko uważam, że to krok w dobrą stronę. Kosz to taki fajny sport, a tak mało w Polsce popularny. No i jest znów Eric Taylor, którego oglądałam sobie na żywo czasem chodząc na mecze Polonii kiedyś. No i niezniszczalny Andrzej Pluta! :D

NBA Basketball

Posted: 21 February 2011, 21:25
by iam
Faktycznie Martuś, jak obejrzałem te logotypy i Zastal ma ładny lakerowski... :D

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 16:28
by stys
pozdro Melo w NYK :D

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 17:48
by jeffrey
wg. mnie Knicks, więcej stracili na tej wymianie niż zyskali. Odejście wciąż rozwijającego się Feltona, za dziadka Billupsa, który za 2lata już nie będzie tym samym Billupsem + dwaj wcale nienajgorsi skrzydłowi Gallinari i Chandler oraz w miare solidny zmiennik Mozgov, na samego Anthonego, którego kontrakt wynosi więcej niż tych 3ech razem wziętych. Jeszcze dodać draft picki dla Nuggetsów i prawdopodobieństwo wprowadzenia hard capu, który za 2-3lata organiczyłby skład NY do 8-9 graczy. Jako kibica Knicksów, niespecjalnie mnie ta wymiana przekonuje, zobaczymy. Boję się, że za parę lat NYK znowu spadnie na sam dół konferencji wschodniej :(

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 18:10
by stys
NYK zagrało dość strategicznie czego tu nie ukrywam. Sądzę że tytuł chcą zdobyć stawiając wszystko na jedną kartę i nie myśląc za bardzo o kryzysie jaki później nastąpi. Co jak co ale Anthony musiał gdzieś pójść, bo przecież w następnym sezonie jest Locout, a z tego co wiem free agency nie maja szans grać w następnym sezonie po locout'cie.. więc dedyzja Melo dla mnie zrozumiała. Racja zrobili to rutynowo, można by rzec że jest mniejsze big three z większymi stratami dla obojga zespołów, bo jak nie patrzeć big three z miami jest lepsze i nie stracą tyle co te dwa zespoły czyl Denver i New York Knicks...

Tak wgl to szkoda mi Smitha... chłopak nie będzie mial z kim grać...

Ale szczerze to daje dla NYK tylko 5% szans na to że dojdą do finału wschodu, to już tylko 30 parę meczów + mecze z play-off w których Melo i Billups będą musieli się zgrać z całym zespołem, a szczególnie z Amarem..

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 18:47
by kyzzn
Czyli dokonało się to, o czym ptaszki ćwierkały już od dłuższego czasu. Ta wymiana musiała mieć miejsce, bo Melo odszedłby tak czy siak, więc lepiej go było na kogoś wymienić. Zaskoczył mnie trochę jednak rozmiar wymiany i że objęła ona Billupsa, no ale cóż. Poza tym nie znam się za bardzo na Knicksach, ale czy ktoś może mnie oświecić, czy moje "guru" jeśli chodzi o tzw. "działaczy" w NBA, czyli Izajasz Thomas, nadal ma tam coś do powiedzenia (I hope not) i maczał palce w tym dealu?;> Amare ma charakterek, ciekawe więc jak się ze sobą chłopaki zgrają. Nie do końca wierzę w umiejętności trenerskie (charyzmę) D'Antoniego i do dzisiaj uważam, że tytuł coacha roku kilka lat temu był pomyłką. Zobaczymy co się będzie działo, czekam z niecierpliwością ;)

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 18:59
by jeffrey
Nie zabardzo mnie interesuje polityka klubowa, ale znalazłem w artykule o tej całej wymianie fragment o Thomasie :P
Czy było warto? To pytanie należy zadać Jamesowi Dolanowi, nielubianemu w USA właścicielowi Knicks, na codzień posiadającego potężną sieć kablówek oraz Isiah Thomasowi, który w ostatnich dniach znów odzyskał głos w tym klubie. Wszystko na przekór Donnie Walshowi, który posprzątał bałagan, który zostawił po sobie Thomas i jest głównym kandydatem do nagrody Urzędnika Roku, obok Pata Riley'a. W nagrodę może stracić pracę, bo jego kontrakt dobiega końca...Starzy dobrzy Knicks

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 19:27
by kyzzn
Haha :) Jeff, jeśli lubisz Knicks, to przy każdym głupim ruchu tego klubu musisz zadać sobie pytanie "czy Izajasz maczał w tym palce?" :D Jeśli tak, to prawdopodobnie będzie to tzw. decyzja-syf. Lata w zeszłej dekadzie, kiedy Knicks obstawiali doły tabeli, to właśnie był wynik działań Izajasza. Zawodnikiem to on był wybitnym, ale nie nadaje się na działacza :) Jeśli on wrócił, to współczuję Ci jako kibicowi tej drużyny :)

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 20:04
by jeffrey
mhm, będę pamietał o mr. Izajaszu :D. Narazie zobaczymy co ta wymiana da Knicksom w tym sezonie, może finał konferencji wschodniej, a wtedy niedobry Izajasz stanie się dobrym? :D

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 20:29
by kyzzn
Niestety, Jeff, Izajasz nigdy nie będzie dobry. Powinien mieć dożywotni zakaz wstępu do Madison Square Garden i innych aren NBA. Izajasz ma na swoim koncie takie "sukcesy" jak jedne z najgorszych wyników w historii Knicks przy jednoczesnym wydawaniu rekordowych sum na zawodników, zatrudnianie zawodników-lamusów, którym płacił krocie (np. Jerome James, ale to dobrze, bo James przestał grać w Seattle, a był kupą nieprzydatnego, leniwego mięsa - tutaj akurat dzięki, Izajasz!:D) doprowadzenie do upadku ligi (całej ligi kurde!) CBA, jakieś zatargi z zawodnikami/działaczami/fanami i personalne wycieczki w stronę Jordana, który śmiał "przyćmić izajaszową wspaniałość". Ten facet ma ego wielkości Empire State Building i nie rozumie, że podawać piłkę to on umiał, ale jako działacz (i trener) jest leszczem i powinien zająć się sadzeniem kwiatków w domowym zaciszu :P Knicks (ani żaden inny team) nie będą dobrą drużyną tak długo, jak Izajasz będzie miał tam cokolwiek do powiedzenia, nawet tak bardziej nieformalnie. On jest po prostu głupi i tego nie rozumie. A na zmądrzenie już za późno ;) Tak więc Jeff módl się, żeby Izajasz maczający palce w obecnej polityce Knicks to była plotka ;D

NBA Basketball

Posted: 22 February 2011, 20:29
by Majkel
to chyba nadal trochę za mało na miami i boston :P może orlando będą w stanie przeskoczyc ale bez hurraoptymizmu

NBA Basketball

Posted: 23 February 2011, 19:35
by stys
Niech się najpierw zgrają, później można pogadac o Miami Bostonie czy nawet suabe w tym sezonie Orlando

NBA Basketball

Posted: 25 February 2011, 20:34
by kyzzn
A co to tutaj za cisza? Tyle ciekawych transferów last minute się odbyło, a Wy nic nie komentujecie?;> Carmelo Anthony zadebiutował w Knicksach, a Wy nic! Nieładnie! Udzielam Wam upomnienia :D

NBA Basketball

Posted: 25 February 2011, 21:06
by Pawel
Oby Rondel na playoffy miał taką formę jak w pamiętnym 2008 roku, bez Perkinsa będzie ciężko z defensywa na centrze, chociaż Shaq i Big Baby moga dac rade, jeśli ten drugi zacznie trafiac layupy sam na sam z obrecza ;DD
Sciskac kciuki za brak kontuzji u Garnetta, trojki Pierce'a i przede wszystkim Allena, Rondel dopełni resztę ;D
A wczorajsze podanie za plecami do Davisa + wczesniejszy fake pass to coś pieknego, oby jak najwiecej taki zagrywek w playoff! Go C's!
A, no i mamy obstawiona pozycje silnego skrzydlowego na przyszlosc, to cieszy. Robinson w wiekszosci tylko wkurwial swoimi zagrywkami, ale mowie to ja, fan Rondo :)


EDIT:
A, no i w sumie i C's i OKC się wzmocnily, Garnett będzie mogl odetchnac trochę przed po, a OKC ma calkiem ciekawy roster, nie mogę się doczekac tych zarwanych nocek z NBA Playoffs :D

NBA Basketball

Posted: 25 February 2011, 23:50
by kyzzn
Nie martw się o Rondo, Paweł, bo Rondo spoko da radę. Forma jest, AllStarem nie jest się za nic ;) Również KG jest zdrowy, Paul Pierce też, Sugar Ray będzie na pewno rzucał trójkami, więc spokojnie ;) Krstic to też jest całkiem spoko center. O ile dobrze pamiętam to na mistrzostwach Europy robił pod koszem naszego Marcina jak chciał. No i Jeff Green to solidny zawodnik. Chyba trochę stracił na transferze, bo Boston jest napakowany gwiazdami i Jeff pewnie nie będzie grał tyle co w Oklahomie. Swoją drogą ciekawe dla mnie jest to, że Oklahoma ma milion centrów. 5tka to była zawsze problemowa pozycja w (wtedy jeszcze) Seattle, więc teraz nie wiem, może w Oklahomie chcą sobie zrewanżować lata posuchy pod koszem ;) :D

Ogólnie w tych ostatnich transferach całkiem sporo poszło gwiazd ligi na poziomie allstarowym. Zobaczymy jak to zmieni ligę, może być ciekawie :) Czekam na kolejne mecze :D

Wally - Tobie muszę powiedzieć, że cieplejszym okiem patrzę na Oklahomę, chociaż to w sumie przez wzgląd na Seattle. Thunder nie będą moją ulubioną drużyną, bo mojej ulubionej drużyny już nie ma, ale może uda mi się ich chociaż polubić :D

NBA Basketball

Posted: 26 February 2011, 14:25
by Pawel
Co do AllStara - powiedz to Yao Mingowi ;P chociaż Rondo jak nikt inny zasługuje na coś wiecej niz gre w AllStar Game ; -) Szkoda, że MVP Finałów w 2008 nie dostał Rondo, chociaż z drugiej strony Pierce też mocno zasluzyl, w koncu jest kapitanem i w finalach gral super.

NBA Basketball

Posted: 26 February 2011, 14:42
by kyzzn
No dobra, Chińczycy wybierani w głosowaniu fanowskim się nie liczą ;) Rondo nie był wybrany przez wzgląd na swoją narodowość tylko umiejętności, więc chill :D

NBA Basketball

Posted: 26 February 2011, 18:02
by stys
ej ale tak patrząc to jak Green doszedł do bostonu, to to właśnie może być kapitan drużyna w najbliższej przyszłości. Chłopak gra naprawdę świetnie, by był Allstarem gdyby nie był w cieniu Duranta :<

NBA Basketball

Posted: 11 March 2011, 20:33
by kyzzn
Jakiś tu zastój, więc postanowiłam zapytać Was co myślicie o zadyszce Miami, które ostatnio gromadzi sporo porażek. Czyżby syndrom Realu Madryt? Nie wytrzymują psychicznie, odpuszczając mecze ze słabszymi ("co to nie my, my mamy LeBrona i Wade'a, nie musimy się starać"), a spinając się na lepszych? Jak długo wytrzyma to Chris Bosh? Tyle gwiazd, nawet na ławce są znane nazwiska (niektóre trochę już przykurzone), więc o co cho?

Moim zdaniem nagromadzenie gwiazd przez Miami powoli wychodzi im to tam bokiem, bo ani LeBron, ani Wade to nie są gwiazdy, które można 'nagromadzić', w sensie że mieliby oni być jednymi z wielu. Można tak zrobić z graczami, którzy nie są postrzegani jako dzikusy i mają w sobie jakąś taką drużynową skromność (patrz Boston). Z reguły jeden dzikus na drużynę to jest świat i ludzie, dla dwóch robi się ciasno, a dla trzech to już w ogóle nie ma miejsca. Bosh co prawda dzikusem nigdy nie był, ale Toronto wychowało go na lidera i All-stara, podczas gdy w Heat jest co najwyżej przyzwoitką i nigdy nie będzie kimś więcej niż 'tym trzecim'. Myślę, że on zdawał sobie z tego sprawę decydując się na zmianę klubu, ale nie spodziewał się, że jego rola zostanie aż tak zmarginalizowana. I na pewno nie spodziewał się niespodziewanych porażek ;) Ciekawe co z tego będzie. Moim zdaniem frustracja będzie rosnąć i nie przewiduję nawet finałów konferencji dla Heat. Dla Knicksów też nie, chociaż tutaj wszystko zależy od Billupsa i innych rozgrywających.

A tymczasem nasz Marcin w niecałe pół godziny zebrał sobie 18 piłek, 4 razy asystował, 3 przechwycił, 2 zablokował i trochę punktów dorzucił. Czy ktoś bardziej światły może mi powiedzieć czy w lidze pojawiają się jakieś pierwsze typy do nagrody 6th Man? :P