Przede wszystkim cię nie znają. Nawet jeśli napiszesz, że jesteś managerem SyS i poprzez współpracę z NN miałeś ten bodajże dwumiesięczny kontakt ze sceną Trackmanii i wiesz, co i jak, raczej tym ludzi nie przekonasz. Dlaczego to istotne? Ludzie się po prostu sparzyli. Był turniej PL7, organizowany przez tmpolska.com i prowadzony przez osobę "spoza sceny", który przez wielu został zapamiętan jako pokaz amatorszczyzny i prowizorki (choć moim zdaniem aż tak źle nie było), a teraz jest polska sekcja TMNF na ESL, gdzie drabinki wołają o pomstę do nieba (zainteresowanie zerowe), a seria Weekend Cupów "cieszy się" niskim zainteresowaniem ze strony graczy, a czasem nawet ze strony adminów. Idea zorganizowania lig i pucharów na Gameback jest sama w sobie pozytywna, ALE...
Polska scena TMNF jest, co tu dużo mówić, stosunkowo niewielka. Pomińmy turnieje na trasach typu dirt lub standardowych Nadeo, które są całkowicie ignorowane na poważnych rozgrywkach międzynarodowych i skupmy się na techach. Jedynymi krajowymi pucharami, które nie przyciągają całej polskiej sceny, są te, których organizatorzy wyraźnie poprosili, by czołówka się do nich nie zapisywała (np. FoW Cup). W każdym innym przypadku, gdy zapisze się TCW, zapisze się też HardPlay, PGS, zapiszą się też wszystkie średniaki, a także słabsze, chcące się pokazać zespoły - coś na kształt reakcji łańcuchowej. W sumie będzie tego maksimum dwadzieścia kilka zespołów - nie ma możliwości tworzyć konkurencyjnych dla siebie polskich turniejów, bo nie będzie komu w jednym z nich grać. Innymi słowy rozgrywki na Gameback albo muszą być zorientowane na pozostające w cieniu "podplatformy" (dirt, Nadeo, środowiska z United; polski ladder Nadeo 1on1 wcale nie byłby takim głupim rozwiązaniem moim skromnym zdaniem, ale jako dodatek), albo muszą niekolidować z żadnymi innymi rozgrywkami, w których uczestniczą polskie drużyny.
Zakładam, że chcesz przyciągnąć na Gameback również polską czołówkę, a nie tylko niedzielnych graczy z Nadeo czy dirtów, kiedy i co więc powinieneś organizować? Spójrzmy na rozpiskę, którą Jakub dał tutaj (można znaleźć ją też na ESL i ET). Obecnie trwa HP Cup i trwać będzie jeszcze jakiś miesiąc, więc w lipcu odpada ci uczestnictwo drużyn z miejsc 4-8 w Polsce. Potem jest sierpień, ale to przecież wciąż wakacje, wielu graczy nie ma, wielu nie chce się grać itd. We wrześniu są już eliminacje do WCG, potem PL8, po PL8 STC/NC, po nich zapewne TNA, na który może w końcu polskie drużyny się skuszą, bo rangą dorównuje już prawie STC... a potem będzie wiosna i pewnie PL9 na horyzoncie - trzeba się ostro nagłowić, by wcisnąć jakiś turniej z meczami rozgrywanymi raz na tydzień.
Zgoda, powiesz, to zrobimy jakieś szybkie rozgrywki, mecz codziennie lub co dwa dni, albo damy jakiś ladder ze stałymi trasami... Złe to pomysły, wierz mi. Mecze codziennie się nie sprawdzają - ludzie albo nie mają czasu, albo coś tam, a jeśli próbujesz egzekwować ścisłe terminy, pojawia się masa walkowerów. Przykład: wspomniany już ESL Weekend Cup Series.
To może ladder? Pudło. Być może dałby radę, gdyby zmieniać w nim trasy co miesiąc lub co dwa, ale i tak nie ma co oczekiwać stałej aktywności - ludziom wcześniej czy później znudzi się ciągłe trenowanie i wrócą do swoich ukochanych lolmap, mini czy innych swensenów; pozostaje liczyć na rotację uczestników. Przykład: ESL Premiership - trzecie co do prestiżu rozgrywki drużynowe na świecie doprowadziły dwa polskie zespoły na skraj upadku i ogólnie przyniosły fatalne rezultaty, bo graczom zupełnie nie chciało się jeździć tych samych tras kilka miesięcy bez przerwy.
Podsumowując - wielu (choć z pewnością nie wszyscy) jest sceptycznie nastawionych do lig i turniejów organizowanych przez osobę teoretycznie nieobeznaną w niuansach i ogólnie nie bardzo widzi im się wciskanie jeszcze jednego turnieju czy rozgrywek w i tak już napakowany (biorąc pod uwagę poziom zaangażowania w grę przeciętnego polskiego kierowcy TM) kalendarz. Niektórzy wręcz są nieprzychylnie nastawieni do każdego spoza kręgu znajomych i ludzi uznanych na scenie, więc przed Tobą niełatwa droga, jeśli chcesz, by Gameback stał się jedną z głównych platform dla polskiej Trackmanii. Ja ze swojej strony życzę powodzenia.













