Page 2 of 2
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 10:15
by Khasius
Boga nie ma, to i miejsca dla niego nie ma. Ludzie dostrzegaja zaklamanie wiary (zreszta sama nazwa "wiara" mowi wszystko) i odchodza od obchodzenia swiat "po Bozemu" zastepujac je obchodzeniem rodzinnym.
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 10:19
by auroxx
Khasius wrote:Boga nie ma, to i miejsca dla niego nie ma. Ludzie dostrzegaja zaklamanie wiary (zreszta sama nazwa "wiara" mowi wszystko) i odchodza od obchodzenia swiat "po Bozemu" zastepujac je obchodzeniem rodzinnym.
a wiesz czym jest obraza uczuć religijnych? swoje poglądy wyraża się w troszkę inny sposób.
Dziwne tylko,że w obliczu zagrożenia i własnej tragedii ręce same zaczynają składać się do pacierza i raptem Bóg się pojawia?
i w ogóle do wszystkich zatwardziałych ateistów, dlaczego idziecie do bierzmowania, po co bierzecie ślub, chrzcicie swoje dzieci i posyłacie je do komunii? czysta hipokryzja.
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 10:39
by Khasius
jeżeli prawdę odbierasz jako obraze twoich uczuc religijnych, to zycze powodzenia w wyegzekwowaniu dla mnie kary. Pojmiesz znaczenie slowa "wiara", a pojmiesz sporo watpliwosci, ktore masz w zwiazku z ludzkim postepowaniem.
Nie zabraniam nikomu wierzyc w cokolwiek, ani nie uwazam, ze to coś zlego. każdy robi jak chce, bo to jego indywidualna sprawa.
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 10:44
by szopek
Jarecki wrote:powiem Wam, ze pierdolicie...
Jeżeli jakiś człowiek nawet najgorszy jest się w stanie zmienić na te 3 dni swiąt to znaczy, ze są one potrzebne nawet dlatego ! koniec kropa.
mozna zamknąć temat

Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 10:47
by mor_olo
Nie no Szopek ostatni dzień swiąt jest, pozwól ludziom dyskutowac o tym jak nalezy spędzac święta, bo jeszcze będą musieli z rodziną się spotkac albo pójść do kościoła... brrr ;P
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 11:13
by SuNRisE
Każdy inaczej obchodzi świeta i każdy ma inne poglądy

i tyle

świta są świetami dla kazdego inaczej

that's oll

Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 11:21
by Abszt
Tak naprawdę większość z Was g*wno wie co to jest wiara, religia. jeśli podciagacie sama wiarę pod Radio Maryja pod księży, to od razu całe wasze posty tracą na wiarygodności. Większość z Was nie ma nawet 20 lat a wypowiadacie się w tamacie, który Was przerasta.
Sykes trafnie napisał swoje spostrzeżenia. Nie dotyczą one wszystkich, bo naprawdę są ludzie, którzy obchodzą święta szczerze, szczęśliwie, z pokorą - po prostu tak jak powinno. Jarek napisał trafne zdanie: "jeśli nawet najgorszy człowiek jest w stanie zmienić na te 3 dni swiąt to znaczy, ze są one potrzebne nawet dlatego ! koniec kropa" - Tak samo jest z wiarą. Ktoś wierzy. Wiara dla tej osoby jest czymś naprawdę ważnym, pomaga tej osobie, i co? Krytyka i krytyka, bo Boga niby nie ma. A skąd to wiesz? Masz na to tez dowody? Ateiści krzyczą: udowodnijcie nam wiarę w Boga, ale czy oni sa w stanie udowodnić że Go nie ma? Wierzcie sobie w co tam chcecie Słowiki, khasiusy. Możecie wierzyć w sobie w NIC, mnie to nie obchodzi, bo to nie moje życie, ale czemu chcecie na siłe wciskac osobom tutaj kit, że święta nie mają nic już wspólnego z religią lub, że Boga nie ma?
Słowik napisał najbardziej głupi post jaki ostatnio czytałem, który równa się z wypocinami nastolatków typu: Czy przez pocałunek można zajśc w ciąże? Tak człowieku piszesz o rzeczach o których masz blade pojęcie. Jeśli święta sa dla Ciebie tylko okazją do nawpierdalania się jak tłusta świnia to dziękuje...
Każdy jak piszę na temat kościoła podaje same złe przykłady nie zastanawiając się ile dobrego uczyniła ta instytucja. A dlaczego? Poniewaz chłoniecie jak debile informacje jakie przekazuje Wam TV, bez zastanowienie się czy to prawda czy nie? Ile było przypadków jak telewizja podawała, ze ten ksiądz i ten jest pedofilem, ze ksiądz jechał po pijaku itd. Potem sprawa przycicha, bo się okazuje, że ksiądz nie był pedofilem, że po pijaku jechała osoba, która już od kilku lat nie była kapłanem - ale nikt tego nie sprostuje, nikt ich nie przeprosi.
Fajnie, że piszecie coś od siebie w tym temacie, ale jak wyjeżdzacie na tematy Boga, wiary, tematy których nigdy nawet dobrze nie poznaliście (nawet może nie staraliście się), to lepiej nie piszcie nic.
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 11:44
by Botrex
A w drugi dzień świąt mój żółw ma urodziny i nie pierdolcie ;f
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 11:48
by gregorian
A taki temat nie mógł mnie ominąć.
Od 6klasy podstawówki (zaraz po komunii) pewien jebni*** ksiądz zaraził mnie do "wiary" jaką próbował mi przekazać.. Teraz pewnie ktoś powie ze czemu co ja zrobiłem i "boźia" mnie ukaże. Zacząłem się interesować CO TO JEST WIARA? Okazało się ze sam stary testament napisało w choj i jeszcze ludzi, z tego co się dowiedziałem w tamtym okresie w którym niby żył Jezus było kilkoro takich jak on, którzy pomagali leczyli ect. Spisało taką księgę 62ludzi.(pytanie skąd wiem? mam w klasie typa [Jehowy] z którym zacząłem się któregoś raza kłucić właśnie ma temat Bibli, Boga co kolwiek związane z Chrześcijaństwem, i nie dało mu się wytłumaczyć niektórych rzeczy. No cóż troszke odszedłem od tematu.
Do do Świąt. Dla mnie święta mogły by nie istnieć, ktoś wyżej napisał ze to szopka( sry ;)Szopiński) dla mediów, sklepów, Hipermarketów, co kolwiek gdzie są zbiorowiska ludzi po pracy.. Więcej się można narobić na te"swięta" niz samych świat obchodzić. Ja tam lubię z jednego względu święta bo przynajmniej przyjeżdża mój ojciec do domu, a nie było go np. 6-8 miesięcy. To jedyny plus.. dalej? NIC
Nie wiem jakie macie poglądy co do wiary ale jest na yt film jak telewizja pojechała zrelacjonować pielgrzymkę do Częstochowy. Tylko moherowe berety (babcie 60+) zobaczyły telewizje to odrazu chcieli tą ekipę telewizyjna ukamienować. I teraz kto tak bronił Wiary Chrześcijaństwa czy tak powinni się zachowywać WYZNAWCY takowej wiary? Widział ktoś ze np. W Buddyzmie było coś takiego WĄTPIE! Wiec zastanówcie się co piszecie co to WIARY bo w tym momęcie jak wy wyszło ze całe to Chrześcijaństwo to bujda na resorach to nie wiem co by było chyba by wybuchła 3 wojna światowa (moherowe berety vs OTHER)
Nie uznaje niczego co jest w "OBRZĄDKACH" w kościele ani samego kościoła.
Aj się rozpisałem. Przepraszam za to ale mam co do samego kościoła jak i księżny straszliwie krytyczne zdanie.
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 12:41
by RADASS
Ja tylko chciałem dodać że podzielam poglądy Gregoriana. Ja również nie jestem osobą wierząca i mam podobna opinie o Polskich "katolikach"... Oczywiście żeby nie obrazić naprawdę wierzących ludzi mowie tylko o Katolikach fanatykach i Katolikach sezonowych...
Pozdrawiam!
Wesołuch świat
Pokój i miłość

Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 13:04
by Memorial
Szczerze ? żal mi autora tematu, widac jesteś jednym z tych ktorzy nie potrafia z niczego się cieszyć, może masz racje ze ludzie nagle staja się w tym okresie lepsi, ale według mnie lepiej niech przez te 3 dni będą znosni niz cały rok chujami

. Ja lubie świeta bo w ten okres czasu przyjeżdża cała moja rodzina, a niestety jest tak porozrzucana po świecie ze kiedy indziej nie daja rady wszyscy razem się spotkać.
poza tym świeta zawsze mi się kojarzą z podsumowującym nie sylwestrem, wiec dla mnie to bardzo pozytywny okres.
Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 13:32
by IrRed
A mi się wydaje, że mało kto z wypowiadających się tutaj osób zrozumiał o co chodziło Sykes'owi

. Myślę, że bardziej chodziło mu o to, że część ludzi w trakcie świąt zachowuje się 'na pokaz' zamiast spróbować się zastanowić nad tym co tak naprawdę powinno się w te dni liczyć. Z drugiej strony lepiej być chodź przez 3 dni lepszym człowiekiem niż 'sku****' przez okrągły rok, a są i tacy ;P. Co do życzeń to osobiście staram się pisać krótko i treściwie, a co do wierszyków to mam podobne zdanie, no chyba że ktoś wymyśli coś sam

.
Kwestia wiary to temat bardzo osobisty i każdy ma prawo przeżywać te sprawy we własnym sercu i sumieniu, a to w co wierzy, lub nie wierzy, nie świadczy o tym czy jest człowiekiem lepszym czy gorszym. Ponieważ jednak każdy w Polsce wie co się ma na myśli mówiąc o 'świątecznym czasie' to ja każdemu kto się tutaj wypowiada i czyta te posty życzę spokoju i zdrowia, niezależnie od tego czy obchodzi Święta Bożego Narodzenia, czy nie

.
@Khas - nie wiem skąd taka pewność w Twoich wypowiedziach, najwyraźniej masz szerszą wiedzę niż cała ludzkość

Oszukane święta
Posted: 26 December 2009, 13:40
by SykeS
A teraz w ramach wyjaśnień oraz malutkiego "słowa na sobotę".
Kocham Święta. Są wspaniałym wypełnieniem słów Jezusa: "Trzeba wam się powtórnie narodzić". Każdego roku staram się je przeżywać w sposób bardziej dojrzały, każdego roku na nowo pragnę narodzić się na nowo przyjmując Jezusa do swego życia i podążając za jego wolą. Może wam się zdawać, że prawdziwych chrześcijan pozostało niewielu. Mylicie się. Nawet sobie nie zdajecie sprawy jak wielu ludzi ukochało sobie Boga, jak wielu z nich pragnie przeżywać Święta Bożego Narodzenia i jak wielu z nich robi to w piękny sposób. Właściwie nie musiałbym teraz nic pisać. Tak naprawdę mam z kim obchodzić te święta, nie brakuje w mojej wspólnocie osób, które są dla mnie autorytetem, przykładem, oparciem. Mogę śmiało otworzyć się na nich i stawać się lepszym człowiekiem. Ale nie tylko o to chodzi. Bóg chce zagościć w każdym z nas. Jeżeli obchodzisz Święta Bożego Narodzenia - zaproś Go do siebie. Nie ma innego sensu Świąt. Nie można ich traktować po swojemu. Bądź autentyczny i krytyczny - jeżeli nie traktujesz Boga poważnie, to proszę, nie życz mi wesołych świąt, nie zasiadaj do stołu z kolędami na ustach, nie wczuwaj się w świąteczna atmosferę, ani nie wciskaj mi, że te święta już teraz nie mają dużo wspólnego z Bogiem. Boże Narodzenie. NIE INACZEJ. Boże Narodzenie.
Uprzejmie proszę o zamknięcie tematu jakiegoś moda. Nie nie, wcale nie boję się, że zaraz ktoś mi przedstawi jakieś argumenty, że Stary Testament pisało 60 kilka osób, albo że pierwsza gwiazdka symbolizuje narodziny Jezusa. Możecie obrażać moje uczucia religijne. Śmiało, serdecznie zapraszam. Moja wiara jest słaba i malutka, ale wystarczająco Jezus mnie dotknął - najbardziej wyrafinowane pseudo argumenty nie ściągną Boga z tronu mojego życia, a co dopiero puste słowa na forum o grze komputerowej. Dlaczego więc proszę o zamknięcie tematu? Odkąd przestałem uczęszczać na TMPL dużo rzeczy się zmieniło, ale poziom dyskusji niezmiennie ten sam, sięgający wręcz dna.
Jeżeli ktoś ma ochotę zapraszam do kontynuacji dyskusji. Można mnie złapać przez maila (dgkonik at gmail.com), PW, albo w Rzeszowie.
Niektórym przydałoby się jeszcze raz przeczytać swoje wypociny. W dobie, kiedy telewizja nie przedstawia nam faktów, ale co mamy na ich temat myśleć, z dnia na dzień zauważam coraz większy brak własnego, szczerego, krytycznego zdania u otaczających mnie ludzi. Nie tędy droga. Będę się za was modlił.
3majcie się, niech w tym pięknym okresie Bożego Narodzenia Bóg was błogosławi.
Dawid.
EDIT: Dodam tylko, że jestem bardzo radosnym człowiekiem i potrafię się cieszyć
