mimo ze był już taki temat, co szkodzi.
ale jak już, to już:
jakas gazeta, tms, turniej o coś tam.
zrobilem 5. wr na tmx na danej trasie, jakieś nicki "zooz" i "cloud" nie mam pojecia co to ma być, przedemna nikt z niemczech (a byla to niemiecka gazeta), a jednak wygral ktos z czasem o 5!! sekund lepszym. pewnie jakiś czit, ale wlasnie to mnie zlapalo.
to wszytkto offline, wysylalo się screeny

tu jeszcze jest moj czas, to byla wlasnie trasa demo tms
http://sunrise.tm-exchange.com/main.asp ... 947#autoja jestem ten hummuh czy jakiś tam.
zrobiono mnie w chuja.
ale już mialem zapal.
mamo, kup mi taka gre tm sunrise w polsce.
mama kupila, jakub (okolo 27 letni) szczesliwy, wzsystko super.
jednak gra offline trochę ma coś w sobie się nudzic.
potem przerwa, naraz znow gazeta z tmn, jakieś flagi, nacje, mozna brac udzial w swiatowych finalach jakiegoś eswc.
jakub podniecony.
wiec kupuje, gram se offline.
nigdy nie gralem zadnej gry online, a tam taki przycisk, ze coś tam online.
naciskam, leee, gram z innymi, nie kapuje się, mysle, ze jakieś roboty.
potem ktos coś pisze na czacie.
lojej, jak to się robi?
gram, gram, wrescie pierwsza wygrana, dalej nie wiem jak pisać na czacie.
powoli zaczynam wierzec, ze to nie roboty, ale ludzie.
potem server jamlan i wszystko jasne.
janusz coś mowi, ze jesteśmy lepsi, niz ci, co moja flage. a polska nie ma flagi. zal ch** d*pa, trza zrobić team o nazwie [POL].
się lata po serwerach, jakiś tam hack, khasius, kontakt wylacznie przez email.
co to w ogole tech trasy?
naraz team [POL] "boostuje", 4. teamowy rank na swiecie.
wow, chyba coś umiemy.
nie jednak nie, to tylko boostowanie i punkty.
wiec sparingi.
wygrywamy wszystko na nadeosach, bax dochodzi, proponuje teamspeak.
co to?
le, ja się boje tego.
janusz mowi, nie boj się, wiec instaluje.
pierwszy glos w moim zyciu na TS to wlasnie był janusz, czy jednak bax?
ch** d*pa, i tak nie umiem po polsku, coś tam stekam.
chlopaki się ze mnie smieje, fajnie, tez jestem radosny.
potem bax na tsie, jedziemy na lan eswc 07w poznaniu?
pierdolisz, boje się do tej polski jechac.
eh ok, żyje się tylko raz, jadę.
baxik wygrywa eswc, poznaje ola, wiadpa, holusa, freda, hyba szyma, thevipa i wallyego.
oplacilo się już tu te gre zciagnac.
pozniej lechu, brzezik, przegadywanie/"przekupywanie" mata, pozniej shadowa i diavelka.
oj oj oj.
z tych i innych powodow zawsze będzie team [POL], nawet jak tylko ja w nim będę

dlatego kocham te gre i nigdy jej nie odpuszcze, nawet jakby moja obecnosc w tej grze miala znaczyc tylko moje znane posty po najebanym.
TRACKMANIA rockuje i ch** d*pa ch**!!
a teraz chce award za post roku, jak nie, będę spamowal do 5k postow.