sry mariachi, ale dorzuce swoje 5 groszy
primo - Polska scena już wypromowana? A to ciekawe... Polska scena TMN ogranicza się tylko do TMPL. Mało o nas gdziekolwiek, bo nikt tam się z tej naszej sceny nie udziela. Gdy news dotyczy COD'a4, CS'a, FIFY to od razu są komenty od graczy. Z kolei w momencie, gdy ktos napisze o TMN, to pustka jest. jeśli chcemy pchac te maszyne do przodu, to trzeba się udzielac na tych takich portalach typu esports, progames, espmania czy dużych polskich gamingów obecnych w TMN (PGS, FF).
secundo - Nowo powstające gamingi to sprawa faktycznie dosyc kontrowersyjna. Bo każdy zaczynał. Nic nigdy nie powstało nagle i było fajne. Z drugiej strony, sporo osób zakładających multigamingi podchodzi do tego bardzo nieprofesjonalnie. Czytając posty sprzed jakiegoś czasu na TMPL, ogarniał mnie pusty smiech. Bo dużym wydarzeniem jest powstanie dywizji potężnego gamingu (FF, Wilda), a co innego dołączenie do gamingu FGZ (fajni gracze zrzeszeni). Do FF czy Wildy trzeba dużo, by się dostac. Do FGZ biorą, gdy tylko ktos o to poprosi. I tekst typu "Kiedy pierwsze gamingi pojawiały się na scenie cieszylismy się, a teraz to wybrzydzamy". A jak, na Boga, można porównywac FGZ i FF? Nie mam nic przeciwko dołączaniu do nowopowstałych, ale poważnie podchodzących do sprawy MG, bo oni jeśli chcą coś osiągnąc, to to osiągną. Tu jednak potrzeba czasu. Nikogo bym nie skreslal, ale też nie stawiał np. revitz i FF na tej samej szali.
tertio - Nie da się ukryc, że większym zainteresowaniem cieszą się newsy, w których przeczytac można o czołowych gamingach, niż nieznanych. Wiadomo dlaczego. To żadna tajemnica. Natomiast gdy dzieje się tak, że sławny MG przegrywa z nieznanym team'em, to dzieje się jeszcze ciekawiej. I uważam, że takie sytuacje są miłym akcentem. Nikt przecież nie będzie wygrywał ZAWSZE.
Nie rozpatrujmy jednakże jedynie tego przypadku. Druga liga dla FF w EGRC też była przecież wielkim zaskoczeniem. Jednakże, wiemy doskonale jak jest u nas. Ludzie z zewnątrz natomiast nie. Bo przecież scena TMN doskonale wie, że TCW może walczyc z PGS'em czy FF. No ale wlasnie tu problem, bo my wiemy, ale nikt więcej. TCW stac na bycie dywizją dla Delty czy FX, ale tego (chyba) nie chcą. I chwała im za to, bo widac, że grają pamiętając o tym, że gra to zabawa, a zarazem potrafią pokonac tych, którzy już w tej grze zabawy widzą mniej. Może i gdyby dołączyli do jakiegoś MG, to przyniosłoby nam trochę rozgłosu. Z drugiej strony promocja sceny to nie tylko multigamingi.
Moim zdaniem jeśli ruszy nowa strona, o której opowiada Scary i podejdziemy wtedy poważnie do sprawy rozwoju sceny to można dążyc do standardów większych tytułów e-sportowych. jeśli bysmy przeprowadzali jakieś wywiady z zagranicznymi graczami, robili ciekawe akcje promocyjne, to naprawdę mamy szanse. Wystarczyło, że na ESWC 2008 przyjechał MepH i zainteresowanie TrackManią nieco wzrosło. Bo jak to? Team Dignitas się pojawił? W internecie później ukazały się wywiady z Meph'em i to nam trochę splendoru przyniosło. Teraz to naturalnie przygasło, ale jeśli na nowej stronie pojawiałyby się jakieś wywiady, do których przeprowadzania powołałoby się jakąs grupkę osób to miałoby to szanse wypalic. Chodzi mi o wywiady z takimi graczami jak ci mega pro ze swiata. To tylko jeden ze sposobów zainteresowania polskiego e-sportu nami. A takich dróg jest multum.
A teraz koniec dysputy, bo revitz szuka graczy do dywizji TMN
