ScrappLan 2011 3/4/5 CZERWCA
Posted: 09 June 2011, 0:00
taki lajf (lan) hehe 
Słuchać czópki, bardzo miło wspomina się stare czasy ale tylko jak wszystko się dobrze kończy. Tym razem się dobrze wszystko skończyło ale by mieć czyste sumienie powiem, że dość tego. Scrapplan nie może przypominać bimbrowni otoczonej przez rzezimieszków z mieczami (pałami
) nastawionymi na ogień z dupy. Next Scrapplan będzie jósz zupełnie inny, przynajmniej się postaram.
Tak czy inaczej to był kawał łikendu razem i uważam, że znów scena pobiła parę rekordów:
- ilość wypita w ciągu 2 dni na tą grupę
- ilość chętnych do trenienia na kompach (w końcu nie były dnem, tylko jako tako dały radę)
- Fred przyjechał TYLKO kurna na ognisko
tyle kilosów. To prawdziwy hołd dla trackmaniaków.
- pierwszy raz od h...j wie kiedy Mroziewicz nie losował mapy
- utwory disco polo, które podbiły serca ludzi ;D
A tak w ogóle to: RUHE!!! :d
Słuchać czópki, bardzo miło wspomina się stare czasy ale tylko jak wszystko się dobrze kończy. Tym razem się dobrze wszystko skończyło ale by mieć czyste sumienie powiem, że dość tego. Scrapplan nie może przypominać bimbrowni otoczonej przez rzezimieszków z mieczami (pałami
Tak czy inaczej to był kawał łikendu razem i uważam, że znów scena pobiła parę rekordów:
- ilość wypita w ciągu 2 dni na tą grupę
- ilość chętnych do trenienia na kompach (w końcu nie były dnem, tylko jako tako dały radę)
- Fred przyjechał TYLKO kurna na ognisko
- pierwszy raz od h...j wie kiedy Mroziewicz nie losował mapy
- utwory disco polo, które podbiły serca ludzi ;D
A tak w ogóle to: RUHE!!! :d