AnonymsHacker - Facebook
Posted: 17 August 2011, 13:17
a ch**, przekonujcie się sami się sami.
podzielam zdanie kolegiAlez oczywiście, że ściąganie filmów czy muzyki z internetu jest nielegalne(poza drobnym wyjątkiem gdzie materiał, który ściągamy został legalnie w sieci zamieszczony). Co jest zatem oczywiste pobieranie z serwisów typu rapidshare i jemu podobnych nie jest zgodne z prawem.
To masz słabą wolę,Outsid3r wrote:Kurde... obiecałem sobie, że nie będę kontynuował wątku, o którym nie wspomina temat, ale jak przeczytałem Twój post Digger to, nawet mój komputer z wrażenia się ściął.
Jeśli ktoś jest w miarę inteligentny to nie rezygnuje z wykształcenia od tak. I widzę jak nie rozumiesz czytanego tekstu. Ja piszę o tym, że muzyka byłaby darmowa w postaci cyfrowej a Ty mi piszesz, że koleś idzie do pirata i kupuje... Poza tym gdyby ktoś miał talent "którym nawet Chopin by się nie powstydził" to raczej udzielałby się na konkursach, pokazach, w filharmoniach i byłby popularny prawda? Więc co za problem udostępniać swoją muzykę np. na youtube i zarabiać na programie partnerskim? Wiele osób (m.in. artystów) tak robi i zarabia na życie swoją twórczością. A to tylko jedna z setek opcji. Można też np. założyć szkołę muzyczną, sklep z gadżetami (zespołu). Jest tyle możliwości.Od małego brzdąca grasz na powiedzmy pianinie, aż w końcu osiągasz poziom, którym nawet Chopin by się nie powstydził. Lecz grając tak naście lat kompletnie rzuciłeś szkołę i postawiłeś wszystko na grę. I w tym momencie gra na pianinie staje się Twoim jedynym źródłem utrzymania. Koncerty? Jasne. Ale jest jeden konkretny target, który od czasu do czasu się wybierze do filharmonii. Zapłaci za bilet powiedzmy 50zł. I z każdego biletu masz max. 10%. Więc wpadasz na genialny pomysł: nagram płytę!!! Lecisz do wytwórni, nagrywasz, liczysz, że ci, którzy Cię oklaskiwali zaraz powykupują. A tu zdziwko. Jakiś cwaniak w gajerku zagląda na tmpl i czyta Twój post. I co robi? Idzie do zaprzyjaźnionego sklepu u Pirata i ma płytę
O czym Ty bredzisz? Cytat o tym, że możesz kupić gotowy produkt lub zrobić takowy samemu (wiedząc jak). A Ty odpowiadasz abym "pożyczył" Ferrari. Ty sam rozumiesz o czym piszesz?To teraz idź do salonu Ferrari, weź jakieś do garażu i oddaj mówiąc, że chciałeś sobie zrobić takie samo, tylko zamiast instrukcji wziąłeś gotowy produkt...To od Ciebie zależy czy będziesz wolał sam go zrobić czy kupisz gotowy.
Z tymi kamerami dowaliłeś. Jak znajomy wpada do Ciebie z nową grą, filmem, puszcza Ci nową piosenkę wyczajoną w radiu etc. to Ci się chwali czy może chciałby podzielić się czymś co mu się spodobało? Jak poleca Ci jakiś sklep gdzie jest tanio to też się chwali? Jeśli masz problem ze zdrowiem i kolega mówi Ci, że Dr Xxx jest świetnym specjalistą to mówi to aby Ci się pochwalić czy może podzielić pomocną informacją?Fail. Fail. I jeszcze raz fail. Ludzie nie lubią dzielić się wszystkim. Lubią się chwalić, a to różnica. A jeśli tak nie uważasz, to powiedz gdzie mieszkasz to zaraz wpadnę Ci do mieszkania i wszędzie pomontuję kamery. Ciekawe czy chciałbyś dzielić się swoją prywatnością.Zauważcie także kolejną rzecz - ludzie lubią dzielić się wszystkim.
Wystarczy dać ludziom do zrozumienia, że jeśli podoba im się muzyka to mogą zapłacić i wesprzeć autora dowolną kwotą. A jeśli nie pieniędzmi to choćby polecaniem go wśród znajomych.Żeby nie było... sam nie jestem niewiniątkiem, no ale,kurna, jak mi się coś podoba to chcę, żeby i twórca coś z tego dzieła miał. Bo jak dostanie kasę to pewnie coś nowego uda mu się stworzyć, co mnie zapewni dobrą rozrywkę, a jemu jakieś dochody.
Aż nie dowierzam jak Ty brniesz w tematy, o których nie masz zielonego pojęcia ale zamiast się doedukować udajesz mądrego. Przecież właśnie tak powstała większość remiksów krążących po sieci. Z tych "mniej" znanych sprawa z DJ Danger Mouse, który zmiksował "Biały Album" Bitelsów z "Czarnym Albumem" Jay-Z tworząc "Szary Album" i udostępniając go w sieci. Bez wiedzy ani zgody żadnego z twórców bądź właścicieli praw autorskich, którzy oczywiście się o wszystkim dowiedzieli. Nie został w rzaden sposób ukarany a jedynie musiał obiecać, że ponownie nie zrobi czegoś takiego. Dzięki temu się wypromował i potem współpracował z Gorillaz. Do tego polecam film "GoodCopyBadCopy", gdzie jest o tym więcej. Jest tam przedstawiona krótka historia jednego DJ'a, który miksuje różne kawałki. Jest też o piractwie w różnych częściach świata, występują tam również właściciele niektórych wytwórni i sklepów muzycznych - polecam.Tu mi delikatnie mówiąc szczęka opadła. Spytaj, który DJ zremixował kawałek bez zgody twórcy? A jeśli nawet to zrobił to w zaciszu domu nie chwaląc się tym przed światem. Bo w przeciwnym wypadku by dostał taką karę, że by się do końca życia nie wypłacił.I dlatego też DJ'e remixują różne kawałki, tworzą nowe, własne wersje bo jakaś muzyka ich inspiruje ale mają nieco odmienną wizję.
Czyli gdy nie ma się odpowiedzi na czyjeś poglądy lub nie chce się podjąc dyskusji, najlepiej skrytykować osobę, która takowe posiada udając mądrzejszego. naprawdę dojrzałe podejście, gratuluję.WickeD wrote:Post diggera, jest absolutnie nie do skomentowania. Oby jaknajmniej takich ludzi.
Ktos kto twierdzi, że:Czyli gdy nie ma się odpowiedzi na czyjeś poglądy lub nie chce się podjąc dyskusji, najlepiej skrytykować osobę, która takowe posiada udając mądrzejszego. naprawdę dojrzałe podejście, gratuluję.
orazCo do wartości intelektualnej - powinna być bezwzględnie dostępna dla wszystkich a więc i nieodpłatnie.
a takżeDlaczego ja muszę ciężko wypracowane pieniądze przeznaczać na elektroniczną kopię jakiegoś dzieła, której to (kopii) stworzenie nie kosztowało autora absolutnie żadnego wysiłku ani pieniędzy?
jest albo bardzo młody, albo bardzo głupi. Ja wole mieć nadzieję, że głupi nie jesteś i zwyczajnie za parę lat zmienisz poglądy. A produkować się na odpowiedzi do zacytowanych fragmentów nie mam zamiaru - orka na ugorze mnie nie bawi.I to ma być w porządku dla kogoś kto ciężko pracuje na swoje pieniądze lub jest po prostu biedny?