Page 4 of 4
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 18 February 2012, 21:58
by złozi
Za chwilę zobacze jak zadziała Alcohol. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie.
edit
grom wie, w uszach jeszcze mi lekko szumi pulsująco. Niby nic, a musze przyglądnać się sekunde jak coś czytam, troszeczkę niewyraźnie widze(może to prze to, że cały czas miałem oczy zamknięte, ktore przygotowywały się do spania?)
Ręka lewa oczywiście zdrętwiała, na koncu dwa palce zdrętwiały bardziej. Pewnie to normalne, trzymam je bez ruchu, skierowane minimalnie w dół, może krew nie dopływa, ale co z prawą :f
Poza tym, może i jeszcze na mnie nie działa, nie mogę się dokłądnie skupić na słuchaniu. Muszę się tego wyuczyć. Powieki cały czas drgają,, nie wiem czemu (przymusowe spanie? ;f)
MarijuanaQH
Posted: 19 February 2012, 0:23
by Pikóś
Siema
Mam pewien problem. Otóż, wczoraj z kolegami zabawiliśmy się w słuchanie dosów, po QuickHappyQH (które zadziałało na 1 na 4 osoby) przeszliśmy do MarijuanaQH. Był to błąd. Dwaj koledzy po wysłuchaniu tego zaczęli płakać i histeryzować w związku ze "spadaniem". Jeden po chwili zaczął się śmiać, potem nastąpiło to samo i w kółko. Przestał po godzinie. Natomiast drugiemu wcale do śmiechu nie było. Wpadł w taką panikę (może przez to, że przerwaliśmy gdy zaczął podczas słuchania płakać), że nie można go było uspokoić. Gdy w końcu się to stało, puściliśmy obu na głośnikach dźwięk podczas rzekomego spadania. Efekt był natychmiastowy. Tym razem histerie trwały krócej. Pierwszemu koledze chyba już prawie całkowicie przeszło. Drugiemu puściliśmy reseta. Po minucie słuchania widać było efekty. Oddech się ustabilizował, kolega się rozluźnił. Gdy przestał słuchać był w radosnej euforii, po ciężkim wysiłku fizycznym w ogóle nie był zmęczony. Trwało to około 20 minut, potem zapytaliśmy się, czy pamięta ten dźwięk. Od razu twarz mu stężała, koniec radości. Ale się nie rozpłakał. Pożegnaliśmy się z nim, jednak kolega który był przy nim napisał nam, że znowu wpadł w histerię. Ta jednak trwała krócej już. Ale po opanowaniu, dalej nie zachowywał się zazwyczaj, był jakiś sztywny i przestraszony (przynajmniej z głosu).
Zatem mam pytanie. Czy jest możliwe, że skutki będą długotrwałe, że ta trauma nie zniknie po dniu, tygodniu? Czy przez całe życie będą się bać tego dźwięku?
I czy w ogóle ktoś testował MarijuanaQH?
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 19 February 2012, 0:54
by Vanitas / Lexiu
Dose jakkolwiek nie jest prawdziwym skrętem, jak widać potrafi wywołać skutki zdecydowanie mniej przewidywalne. Nie odpowiem ci na pytanie czy trauma zniknie, bo nie wiem jak bardzo to było dla niego realne.
Co do testów - ja nie, ale mam zamiar

Kolekcja 41 dosów na dysku już jest, a będę ją jeszcze poszerzać.
PS Daj ten dźwięk spadania, bo nichuja nie wiem ocb

I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 19 February 2012, 1:09
by Nikita
Pora co do sluchania jest wazna? Lepiej przed snem, jak się jest zmeczonym, czy obojetne i mozna nawet z rana po przebudzeniu sobie coś zapodac? Na poczatek sciagnalem sobie paczek 60 dosow (stad jakby ktos chciał:
http://thepiratebay.se/torrent/4311949/ ... %29_MP3__s) no i mysle sobie rano coś walne na sluchawki, a reszte jakos systematycznie, chociaż watpie zeby na mnie zadzialalo

I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 19 February 2012, 1:30
by Vanitas / Lexiu
Ja wiem, ja bym powiedział że przed snem lepiej jest przesłuchać dosy bazujące na falach alfa/delta/theta czyli te relaksujące, usypiające i wprowadzające w różne stany sennopodobne (LD, OoBE, projekcje astralne i inne ezobzdury). Wieczorem mózg już sam powoli zaczyna spowalniać pracę i spadać z częstotliwością poniżej 12Hz, więc dobrze by było go wspomóc nieco. No, chyba że ktoś ma robotę do wykonania, kucie na sesje to wtedy dose Energizer jak najbardziej.
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 19 February 2012, 11:14
by Pikóś
Lexiu, to było w MarijuanaQH bodajże 7 minuta. Bo na początku jest szum jak w zwykłych, a jak przewiniesz na ten moment to jest tak ostrzej. Chyba za mocno zaczęliśmy ;p
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 19 February 2012, 11:31
by Ścierens
Ja w piątek przedawkowałem celowo tabletki. Tak, takie legalne narkotyki..
Rano słuchałem A-Bomb'a i.. dziwny efekt, otóż nic nie pamiętam! - (wczoraj, w sobotę)
Pamiętam tylko potem obiad przy komputerze, wyjście do monopolowego po
wino, ale jak kupiłem i wyszedłem z tego sklepu to już pamięć off, potem
następne co pamiętam jaranie (pamiętam, ze z powodu wady kręgosłupa robiłem
za stół), potem nic, nic, nic, potem słuchanie dose'a (koło 18:00) i w połowie
przerwanie przez przyjaciółkę, która wpadła bo potrzebowała pocieszenia, nie
pamiętam za ch** o czym gadaliśmy ani nic, potem, że ją odprowadziłem ale jak
znalazłem się w domu i jak to się stało, że grałem w TM i z Nią pisałem to już nie.
Dziś wstałem i sobie uświadomiłem, że nic nie pamiętam i.. To nawet fajne,
ciekawe czy to dlatego, ze to pierwszy raz czy inaczej po prostu na mnie działa.
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 19 February 2012, 14:03
by Maciuś
Wczoraj jak cała rodzinka poszła spać, ja wygodnie położyłem się w łóżku i zapuściłem sobie Speeda. I co? Nic, miało mnie to pobudzić, a zaraz po odsłuchaniu zasnąłem. Chyba dobrze się wsłuchałem, skoro w trakcie słyszałem dźwięk, jakbym był w kuźni

Potem jakieś szepty, raz aż się poderwałem, ale ogólnie lipa, działanie miało być bardzo silne, a było wręcz ujemne, skoro zasnąłem

Niemniej zainteresowało mnie to i dziś wypróbuję czegoś innego, może nawet 'mocniejszego'.
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 19 February 2012, 14:09
by Vanitas / Lexiu
Pikóś wrote:Lexiu, to było w MarijuanaQH bodajże 7 minuta. Bo na początku jest szum jak w zwykłych, a jak przewiniesz na ten moment to jest tak ostrzej. Chyba za mocno zaczęliśmy ;p
Ach, to spadanie. Hehe sam się trochę zdziwiłem jak usłyszałem ten fragment (przeglądam sobie spektrum dźwięków po ściągnięciu dosów, tak z ciekawości

), zdecydowanie inny od reszty. Teraz to się boję tego słuchać samemu
PS 5 nie 7 minuta

I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 19 February 2012, 14:15
by Pikóś
No może 5, nie pamiętam już, zbyt przejęty byłem zachowaniem kolegi ;p
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 20 February 2012, 16:41
by Vanitas / Lexiu
MultipleO dzisiaj o 3 rano przesłuchane i zadziałało jak należy

I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 20 February 2012, 23:21
by CreativePL
Czytam i nie wierze.
Wlaczcie sobie mikser w kuchni z nastawieniem ze sluchanie jego przyblizy was do fazy "ganji, fety, koksu, reki boga etc" efekt taki sam.
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 21 February 2012, 0:09
by Vanitas / Lexiu
Nie musisz.
W sumie nie interesuje mnie to, czy to rzeczywiście działanie dudnienia różnicowego czy efekt placebo. Ma to jakieś naukowe wytłumaczenie w postaci pewnych hipotez i dla mnie ma to sens.
PS Raz przesłuchałem sobie jednego randomowego dosa, nie wiedziałem co to będzie. Potem jak szedłem się wysikać to się zataczałem, bo okazało się że wysłuchałem dosa Alcohol.
(Dodano 21 lutego 2012, 1:09)
Może to jakieś przyzwyczajenie czy co, ale zauważyłem odwrotną tolerancje na dosy - działają coraz skuteczniej i coraz intensywniej. Większa szansa na w ogóle zadziałanie.
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 21 February 2012, 20:03
by złozi
To good.
Właśnie zasysam PuerRelax (oh good, 126MB). Tym razem poloze się na łóżku, zgasze światlo i mam nadzieję, że nie zasne.
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 21 February 2012, 20:13
by Vanitas / Lexiu
No wybacz, ale trudno nie zasnąć przy tym mixie (to mieszanka dudnień różnicowych i normalnej muzyki relaksacyjnej), wręcz to od tego jest.
I-Doser i inne synchronizatory
Posted: 21 February 2012, 20:25
by złozi
Hmm, i weź tu czlowieku posłuchaj dźwieków.
Na odtwarzaczu mp3 nawet nie ma opcji, aby nie loopowalo tracku.
Na komórce tak samo, no ludzie...
umm,1h trwa, także chyba odpuszcze, a może przed spaniem jebne.
może chlapnąć się na dywanik przed kompem? :f
sredit
oho, wykorzystałem swój godzinny limit na hotfajlu, pozdro :f