Page 4 of 5

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 01 August 2009, 21:10
by mor_olo
Co bys nie sadził o MG Scrapp, zwiekszaja one zainteresowanie powazniejszym graniem w TM, range gry na scenie esportowej oraz sa dodatkowym atutem przy pozyskiwaniu sponsorow.

Mozesz robić takie turnieje jak TEX i chwala ci za to, ale przy obecnej sytuacji zbierzesz jedynie odpowiednia liczbe graczy z kibicami będzie bardzo marnie, media tez się tym srednio zainteresują, a wszystkie koszty spadna na Ciebie. Czy to jest dobra przyszlosc, nie sądze, ale na pewno dobry start i trzymam kciuki zeby ci wyszlo.

Trzeba dążyć do popularyzji TM wśród potencjalnych graczy, kibiców oraz mediów. To ma jakąś przyszłość jeśli chcemy zeby nasza gra ja miala.

Nie wyklucza to oczywiście grania rozrywkowego, a wręcz uzupelnia ;) (po obejrzeniu TEX nabrałem ochoty na grę i co nieco pojezdzilem ;))

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 01 August 2009, 21:53
by Jakub
ja odpowiem raczej osobiscie, bo olo już napisal ogolnie.

ja osobiscie chce zeby gracze naszego teamu mieli za swoja gre chociaż maly zysk, wiec np placone lany, czy jakieś nagrody esktra.
zawsze drobne pieniadze, których nie będą musieli wydac z wlasnej kasy.

poza tym multigamingi i ich szefowstwo maja wtyki do sceny esportowej, wiec zawsze kogos mozna poznac i się co nie co nauczyc, a także może nawet miec maly wplyw na rozwoj sceny gry, jeżeli MG organizuje np jakieś turnieje itp.

no i jest także pewny prestiz, jak reprezentujesz znany multigaming i nosisz jego koszulkę, a odwrotnie dajesz MGsowi twarz.

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 01 August 2009, 22:04
by KonradM
Po co popularyzować trackmanie?
Kto na tym zyska i co?
Popularyzowanie sceny Trackmanii i wejście tej gry na "esportowe salony" z całą pewnością da wymierne korzyści nie tylko producentowi oraz dystrybutorowi gry, ale również samej scenie poprzez większą ilość eventów, konkursów i "zamieszania w mediach".

Lata 2008-2009 mimo "kryzysu" (bardziej tego w gamingu niż ekonomicznego) to boost jakiego ta scena nie widziała chyba nigdy. Eliminacje ESWC, później WCG, aktywność na wszystkich wiekszych imprezach wyniosła - czy komuś się to podoba czy nie - tytuł naszej gry na portale esportowe. Bardzo duży udział w tym mieli przedstawiciele czołowych multigamingów - organizatorzy FF i PGS (przynajmniej kiedyś...) starali się sukcesy swoich zawodników sprzedać możliwie jak najlepiej, ponieważ byli później z tego rozliczani przed swoimi mocodawcami. Zupełnie inna sprawa jak to funkcjonowało (albo raczej nie funkcjonowało) w obydwu gamingach w tym roku - anyway, w zeszłym roku działało to całkiem sprawnie.

Generalnie funkcjonowanie multigamingów można porównać dosyć prosto do realiów agencji reklamowych. Duża firma która sprzedaje "coś dla młodzieży" proponuje grupie bardzo dobrych zawodników w jakąś grę markowanie swoich wygranych ich marką, naturalnie za support pieniężny lub wyjazdowy. Tak właśnie powstały takie multigamingi jak PGS, FF czy FX. Grupa zawodników dobiera sobie jakąś orgę, i tej zależy na dalszej promocji zespołu, czyli większej reklamie dla sponsora, w nadzieji na zyskanie większego wsparcia. Orga więc zakłada stronę internetową na której reklamuje zespół tworząc jego markę na scenie esportowej (realizując pośrednio branding sponsora wśród młodzieży), oraz w mediach stara się możliwie najgłośniej sprzedać sukces swoich podopiecznych. Jeśli support pieniężny łączy się ze zdobywaniem nagród przez zespół, sponsor wtedy nie ma obiekcji aby wysłać zawodników na zagranicznego lana, ponieważ z tego również są transmisje, czyli znowu będzie się mówiło o gościach którzy grają w "grę" i mają koszulki z takim a nie innym logotypem. Tak to powinno działać, tak to zresztą działało za czasów Kuby "JoeBlacka" czy Marcina "Darky`ego" w PGSie. Ostatnio niestety coś się zepsuło, ale to nie mi oceniać co, i gdzie.

Ale wróćmy do odpowiedzi na pytanie scrappa. Na popularyzacji sceny powinno zależeć w równie dużym stopniu zawodnikom, ponieważ to oni zyskają (finansowo) na większej ilości rozgrywek lanowych (a popularność gry jest DUŻYM atutem dla wybrania takiego a nie innego tytułu - to akurat wiem od "kuchni"), większej ilości zawodników (scena nie umrze z wiekiem - nie ukrywajmy że większość z nas kiedyś będzie chciała założyć rodzinę i pójść do jakiejś normalnej pracy) i większym prestiżem osiąganym przez zwycięstwa - chociaż na ostatnim nie wszystkim może zależeć :)

Jeśli się nie zgadzasz z ktorymś z moich punktów, niecierpliwie czekam na ripostę ;)

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 01 August 2009, 22:07
by KonradM
Aaaaaaa, no i odnośnie odpowiedzi Jakuba - kolejny niezaprzeczalny atut to fakt, że zawodnicy nie muszą się pierdolić w załatwianie akredytacji, zapisy, babraninę z organizatorami lanów, ponieważ mają - w założeniach - od tego redakcję i support managera.

Kolejny przykład, to że multigamingi często na stoiskach swoich sponsorów organizują (PGS, FF) turnieje w różne gry, lub po prostu managerowie MG pracują zawodowo jako organizatorzy takich imprez jak PGA czy ESWC (FF). I niech ktoś mi pokaże na stoisku PGSu na przestrzeni ostatnich lat grę która nie odpowiadała ich dywizji, czy główną konkurencję PGA która nie miała swoich reprezentantów w FF :mrgreen: (no offence mor_olo ;) )

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 01 August 2009, 22:34
by Jakub
Generalnie funkcjonowanie multigamingów można porównać dosyć prosto do realiów agencji reklamowych.
dodatkowo wpadlo mi do glowy porownanie ze sportem, jak np pilka nozna, gdzie druzyny nosza nazwy sponsorujecych ich firm na koszulkach.
coś calkiem codziennego w sporcie, ale jednak tylko w wyzszych ligach i popularnych dyscyplynach sportu.
ogolnie sponsorowanie przez powazne firmy znaczy wiec pewny sukces danej gry.

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 01 August 2009, 22:36
by ACE
pgs nie ma kasy i ch**

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 01 August 2009, 22:47
by mor_olo
znajdz mi kogos kto w czasach kryzysu je ma ;)

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 7:01
by TheViP
banki ? :D

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 10:20
by Scrappler
No no, aleście się rozpisały :P dziewczynki :D hehe, ok riposta nie będzie potrzebna bo jest wiele punktów widzenia i patrząc z każdego z nich wszyscy możemy mieć rację :D na tak ogólny temat.

Niemniej jednak kilka uwag ogólnych. Co dał FF, PGS i inne MG dla sceny? tu kładę nacisk na słowo SCENA. Dali trochę klawiatur paru ludziom, trochę koszulek, trochę dziś wątpliwego prestiżu (nie piszę tego złośliwie :P ). Ile osób na tym skorzystało? naście, no dobra, może z 20. Ilu mamy ludzi na scenie?.... MG nie dają Scenie bezpośrednio nic, one biorą :), to jest biznes dla nich. MG w uproszczony sposób działają tak:
jest paru ludzi co chcą zarobić kasę i nazywa się ich zarządem. Jest paru ludzi, którzy się zachęca by wyłożyli kasę (bo jest z reguły to śmieszna - z punktu widzenia firm - kasa) i opowiada piękne przyszłe wygrane kolejnych ludzi, którzy nazywają się graczami.... Dotarliśmy więc do gracza :), kim on jest. Jest mrówką pracującą na wszystkich powyżej (sponor, zarząd, inne osoby czerpiące korzyści), jemu się coś tam obiecuje, daje tyle by czuł się związany i zapier.....ł ...............................Spotykam wtedy takich graczy na ThExperience i pytam jak tam a oni że .......najoględniej słabo.... btw, dużo mi dał ten lan, zrozumiałem do szpiku jak wygląda e-sport w realu. Cóż jestem biznesmenem i mogę zrozumieć niektórych, tam u góry :) w zarządach...

Co do popularyzowania gry. Takie MG wspomniane wcześniej powinny robić lany turnieje, powinno się trząść od takich imprez dla CAŁAEJ sceny, by ją popularyzować, a nie podłączać garstkę zawodników do innych zawodów, czy lanów.
Żyjemy w czasach $$$, to one przyciągają i dają rozwój. Spytani top of the world czy wpadną na lana do Polski odpowiedzieli, jak będą takie nagrody jak tu (tex) to ofkors!....n/c


idę do kościoła :P, resztę napiszę jak wróce :D

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 11:24
by mor_olo
Powiesz trochę kasy i wątpliwy prestiż ?

Ja ci odpowiem trochę kasy > zero kasy :P
wątpliwy prestiż > brak prestiżu

Z mojego punktu widzenia prestiż był znacznie większy i tego może nie było widać, ale wszystkie MG pomogły w popularyzacji ciężko ocenić na jaka skale wywiady, zdjecia graczy, filmy na naprawdę istotnych portalach i turniejach zachęciły do gry nowych graczy.

Zgodzę się esport jest w ogromnych powijakach, a teraz to nawet się zaczął cofać z powodu kryzysu, ale na pewno dzięki dołaczeniu do MG zdobyliśmy trochę kasy i trochę nowych graczy, a tak jak już mówiłem trochę > nic

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 11:33
by mor_olo
20osób skorzystało... nie sądze, bo na popularyzacji zyskali wszyscy większą liczbą graczy na scenie, a prócz tego każdy miał motywację by być jednym z tych 20 i zyskać więcej :)

ps. Ja bym powiedział że nawet 40 !!! :D

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 11:37
by ACE
scrapp, odnosnie twojego przedostatniego zdania, ja na to to, to ze, Ci lepsi pewnie mowia "jak będą dobre nagrody to pojedziemy", ci słabsi na pewno pojechaliby dla samej satysfakcji (kto by nie chciał za kase mg odwiedzic inny kraj), wystarczy ze organizatorzy będą ogarnieci i nic się nie spierdoli , a na tych ~4ch osobach ktore maja zawsze szanse coś wygrac nie opiera się wszystko wiec nie ma potrzeby wkurzac się bo kilka osob powiedzialo to czy tamto

:roll:

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 11:44
by Scrappler
Co do babranin, akredytyw itp... to wygląda to tak, że jest takie proste, że nawet Masteł :D by sobie poradził.

Ale ale, Mordunia miała trochę rację pisząc niedawno, że może Wujkowi się nie powiedzie i nie będzie kasy na lany itp, wtedy tak naprawdę pozostają multigamingi i ich datki. W sumie, jakby na to spojrzeć z punktu widzenia przeciętnego gracza, to MG daje mu prawdopodobieństwo, że coś tam pokryje na jakieś wyjazdy, to lepsze to niż nic. Tak, jest wiele punktów widzenia :)

A teraz o poupularyzacji trackmani :) trochę. Przeciętny człowiek na produkcji może zarobić 1800zł netto, czyli przez pół roku około dychy. Niech się MG i ludzie którym zależy na popularyzacji trackamni zbiorą w kupę i zrobią turbo imprę o 10k zł! Na bank stać je na to, bez większych kłopotów, a opowiadanie o kryzysie można wsadzić w książki. Jakby były 3 MG i Wujek, każdy da po 2,5k i mamy 10k. Dajemy to do gazet z tytułem:
tyrać pół roku = grać z przyjaciółmi
hehehe, jak każdy z nas pójdzie do swojej lokalnej gazety i powie o takim turnieju to na bank będzie o trackmani pełno info, zresztą do TVN 24 też można napisać :D
Jest wiele sposobów na promocję trackmani ale jak narazie MG i działający inni, lubiący ją ludzie nie odnieśli sukcesu. Jak zawsze pojawia się pytanie o to: kto, co, jak, gdzie??? ano powiem gdzie, jak i kiedy ale albo zależy nam na budowniu małych teamów w kolorowych od reklam koszulkach(dbając o garstkę najlepszych) albo budujemy prawdziwą scenę, albo szukamy szansy dla siebie by coś pokazać albo mamy wspólny cel zbiorowy: by każdy gracz w Polsce choć wlazł na tą naszą trackmanię. Stwórzymy dla nich servery do nauki, przyciągnijmy do tmpl, reklamując je na każdym servie (masa ludzi gra i nie wie o tej stronie!!)

dobra, mam masę pomysłów i uwierzcie mi, że są realne. Lubie wyzwania i lubie sukces :) ale albo gadamy o pierdołach by zaspokoić coś tam coś tam albo działajmy wszyscy w tym samym kierunku.......jednak pojawia się pytanie kto na tym skorzysta...... może warto odpowiedzieć na nie już teraz, zanim wykonamy wielką pracę, poświęcimy masę czasu i kasy. No kto na tym zyska????? kogokolwiek wymienicie to pamiętajcie, że te osoby, czy organizacje powinny być na czele działań, bądź chociaż ponoszenia kosztów.


Co do Konrada :) wypowiedzi o znalezieniu żony i posiadaniu w końcu normanlej pracy :), to powiem, że mam szacunek dla ludzi takich jak Ty, którzy robią wspaniałą robotę, pracują a (mam nadzieję hehe) nie brzęczą, że jest źle :) Radia, TV internetowe to kopalnia przyszłych biznesmenów i managerów - gz! :D i może to co robiecie na tle biznesu krajowego czy światowego to pikuś ale takie są każdego tytana początki :)

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 11:54
by mor_olo
Ale MG maja po 10 dywizji to nam daje 10 razy mniej pieniedzy... i to starcza na te drobne sprawy o których mowilismy wczensiej....

Nie wiem jak Ciebie i twoich znajomych dotknął kryzys, z moich informacji wynika że największe firmy zalegają ze spłatami, więc czy mają one ochotę inwestować w jakiś esport w jakąś trackmanie ?

Ja bym też chciał zrobić odrazu wielki turniej, ale jestem trochę młodszy ;P i robiłem to tak jak mogłem póki co ;) Mozesz lepiej chetnie ci pomogę ;P

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 13:28
by DiabloS_CRB
ciekawe to jest z tym kryzysem bo mój ojciec na pytanie czy odczuwa kryzys odpowiedział

"Odczuwam brak... wolnego czasu" a słowem "kryzys" kryją się firmy którym się nie chce spłacać kasy (tak to bynajmniej wygląda w moich rejonach)

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 13:35
by KonradM
Cholera, w jednym się ze scrappem zgodzę - może być kilka punktów widzenia, i każdy będzie miał w tym trochę swojej racji :)

Do jednego punktu się jednak jeszcze przyczepię :mrgreen:
A teraz o poupularyzacji trackmani Smile trochę. Przeciętny człowiek na produkcji może zarobić 1800zł netto, czyli przez pół roku około dychy. Niech się MG i ludzie którym zależy na popularyzacji trackamni zbiorą w kupę i zrobią turbo imprę o 10k zł! Na bank stać je na to, bez większych kłopotów, a opowiadanie o kryzysie można wsadzić w książki. Jakby były 3 MG i Wujek, każdy da po 2,5k i mamy 10k. Dajemy to do gazet z tytułem:
tyrać pół roku = grać z przyjaciółmi
Trzeba pamiętać o kilku ważnych rzeczach. Znaczna część sceny to uczeniowie lub studenci, którzy się takiej pracy nie podejmą, a jeśli złapią jakąś na pół etatu to wyłożenie większej sumy pieniędzy będzie dla nich zbyt wielkim kosztem. Kolejna sprawa, to po co ciągnąć z pieniądze z kieszeni gracy, skoro na lana znacznie łatwiej złapać sponsora niż na MG? Tutaj też na wierzch wychodzi później popularność sceny - jeśli firma "X" włoży w imprezę kilka tysięcy złotych, to potem będzie oczekiwała że dużo osób na niej było, była ona głośno w mediach nagłośniona, i tak dalej - bo więcej osób zaznajomiło się z jej produktami. Tutaj właśnie owa popularność gry/sceny wychodzi na wierzch - o turnieju w "jakąś ścigałkę" niewiele serwisów napisze, co innego o turnieju w Trackmanię. Również później możemy się odwołać do relacji z owej imprezy na różnych serwisach gamingowych - to jest to co sponsorzy również baaardzo lubią. Logiczne - o "czymś czego nie znamy albo w co gra mało osób" dany serwis nie będzie pisał, czy wysyłał ludzi na relację - bo i po co.

Reasumując również i posty mor`ola:
trochę kasy > zero kasy
trochę prestiżu > zero prestiżu
dużo pieniędzy włożonych w organizację lana > mało pieniędzy (...)

Nie od razu kraków zbudowano, CeeSowcy też się kiedyś na lany zrzucali :)

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 13:37
by KonradM
ciekawe to jest z tym kryzysem bo mój ojciec na pytanie czy odczuwa kryzys odpowiedział

"Odczuwam brak... wolnego czasu" a słowem "kryzys" kryją się firmy którym się nie chce spłacać kasy (tak to bynajmniej wygląda w moich rejonach)
Faktem jest że kiedyś jak (mój przypadek) student dzienny chciał sobie dorobić, to znalezienie pracy na dzień-dwa lub max miesiąc zajmowało mu kilka godzin (przypadek stołeczny). Dziś niestety totalna d*pa - wielu znajomych szuka, dosłownie czegokolwiek, i jedyną wolną miejscówkę jaką znaleźli to McDonalds.

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 13:42
by Jakub
scrappler, piszesz, ze gracze sa male mrowki i ze zarabjaja na tym wszystkim zarzady.
mysle jednak, ze w porównaniu do biznesu w esporcie jest tez wiele pasji do tego co się robi, mysle, ze ludzi tu robia rzeczy dla przyjemnosci, nie maja na mysli tylko zarobku. nawet ze strony zarzadow.
mało ludzi będzie beznadzejnych na tyle, aby mysleli, ze esportu zarabia sobie wystarczajaca na zycie.
jest to wlasnie rzecz, która roznia się takie organizacje od powiecmy codziennej, normalnej pracy.
nie sadze, zeby wielu ludzi moglo żyć z esportu, wiec musi być jakas pasja w tym, inaczej mogliby poswiacic czas na "normalna" prace i wyszli by na tym lepiej.

poza tym, w kazdej firmie masz wlasciciela, zarzad itp, a pracobiorcy czesto sa najmniejsze mrowki.
tyraja 8h/dzień, 5dni/tydzien (nie zadko wiecej) i w gorszych wypadkach siedzą na kasie w biedronce i sa traktowani jak bydlo.
w porównaniu do czegoś takiego, gracz ma dobrze, bo nie jest zalezniony od mg, jak chce do odejdzie, nie musi z tego placic jakiś rachunkow, wiec jest wolny wyrazac opinie, a może nawet pomagac w budowaniu wygladu mg.

oczywiście, mg to jest biznes i sponsorzy chca reklamowac swoje produkty i w koncu na tym zarobic, ale jeżeli tyle na tym zarabjaja, to czemu pierwsze wydatki, ktore zkreslaja, sa wlasnie takie na reklamowanie multigamingow?
widocznie te sponsorowanie ich nie jest najwiekszy zarobek, inaczej by je trzymali.

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 14:00
by oddowicz
Jakub wrote:i siedzą na kasie w biedronce


W Aldiku Jakub ! :D

a ten tez chcialbym coś napisac

Moj punkt widzenia jest taki ze tak jak Jakub (pewnie 99% tak uwaza) nie da się wyzyc z esportu, ale np taki tam sobie zajebisty dobry gracz Janek Kowalski pyka sobie w tm bez jakiegoś nolifowania chyba ze w przypadku wiekszych cupow to mysle ze jest dobrym posunieciem by był w jakism MG to się oplaca wszytskim tak mysle wiecie dostaje koszulkę by reklamowac mg oplaca mu jakiś lan a on go poprostu wygra ofc to dla niego jest czysty fun i pasja ! chodzi z usmiechnieta japa ze wygral tam jakieś PGS czy coś nie placil za wyjazd a MG tez jest happy kwesita pozniej tego czy MGowi zalezy na Janku

a w czasach kryzysu to mysle ze jeśli jakiś MG z jakimis tam sponsorami który dostaje już znacznie mniej funduczy na all dywizje to tez będzie szukal oszczednosci znawalniajac mniej rozwieniete czy mniej wypromowane gry tak jak np TM czy CS ladies

FINITO ! :)

pozdrawiam all 8)

(Dodano 02 sieprpnia 2009, 14:02)
kurde mialo być ze wygral PGA ;s sorki za bledasy : /

Kuniec Pi-DZi-Es

Posted: 02 August 2009, 14:10
by Scrappler
no cóż ludzie, i Jakub i Konrad i Oddo macie rację :), jak pisałem. :P

Co do zarabiania to nie chodzi mi o to że ludzie trackmani mają zarabiać....tylko chodziło mi o porównanie, by pokazać pismakom o jakie stawki w TMNF się gra (mogło by się grać, gdyby wszyscy chcieli działać w tym samaym kierunku) :D, coby im szczęki opadły :)

Co do MG nie chce mi się już pisać, kto chce to tam jest i już :D, good luck everybody :)

Ja chciałem do Was trafić z innym tematem, że MG i zarządy nie promują TMNF tylko siebie samych i swoje teamy. TMNF jest sama.... bo jest darmowa (między innymi) i można jej pomóc, tylko pytam:
po co?
kto na tym skorzysta?
kto ma to robić? itp

Ta gra nie miała jeszcze promocji z prawdziwego zdarzenia i można jej zrobić ale powtarzają się 3 powyższe pytania.... i co wy na to? a ja idę na Epokę 3 :) ciao