Page 4 of 4

Przemyślenia part II

Posted: 24 July 2009, 1:37
by Scooter Fox
Nie wiem w sumie za bardzo, jak teraz ogólna dostępność kablówki, komputerów, konsol i Internetu wpływa na ilość dzieciaków grających popołudniami w piłkę, ale pamiętam, że jak ja byłem dzieciakiem we wcześniejszych klasach podstawówki (co miało miejsce w połowie lat 90.), to na dwór w piłkę wychodził grać każdy. Nieważne, że ktoś był zbyt gruby, zbyt chuderlawy lub nie umiał trafić nogą w piłkę - grało się prawie codziennie. Z tego okresu utkwiły mi w pamięci dwie rzeczy:

1) Graliśmy albo na klepisku, które bardziej nadawałoby się chyba do piłki plażowej niż nożnej, albo na terenie zdemolowanej stadniny, gdzie nawierzchnia po bokach "boiska" była tak nierówna, że źle stając można było sobie skręcić kostkę.
2) Prawie nikt nie chodził na treningi młodzików do pobliskiego klubu (Start Otwock). Po pierwsze trzeba by było przetrzymać trenera-idiotę, maratony po lesie (bo po co dzieciakowi technika) i piekielnie nudne ćwiczenia (masz i kop, aż wreszcie wpadniesz na pomysł, jak kopać dobrze). Po drugie natomiast do klubu chodzili tylko nieudacznicy; wszyscy lepiej grający w piłkę grali na podwórku.

Jakie wynikają z tego wnioski? Brak boisk to pierwsza rzecz. Na moim osiedlu na obrzeżu Otwocka zmieniło się tylko tyle, że nasze stare klepisko zarosło (całkiem ładne brzózki się tam posiały, tak nawiasem mówiąc). Co prawda nadal są jakieś "boiska", tzn. kawałek niskiej trawy lub ubitego piachu z prowizorycznymi bramkami lub słupkami ustawionymi na końcach, ale teraz nie bardzo jest już komu na nich grać. Jedyne, co się jako tako w Otwocku rozwija, to tzw. liga szóstek, czyli rozgrywki piłki ulicznej (bo jakoś trzeba nazwać grę 6 na 6 na asfalcie), ale grają tam tylko dorośli.
Druga rzecz to fatalna baza treningowa. Kilka lat temu trenera-idiotę ("nie trzymaj piłki, tylko wypier..., słyszysz?!") widziałem przy rezerwach, więc dzieciakami się już chyba nie zajmuje, ale nie zmienia to faktu, że wstęp na trawiaste boisko ma chyba tylko pierwsza drużyna, reszta ćwiczy na piaskożużlowej nawierzchni, bo inaczej się bocznych boisk Startu chyba nazwać nie da.
Co tu dużo mówić, piłka nożna jest w Polsce utożsamiana z niskim poziomem sportowym, chamstwem i buractwem. Mało kto posyła swoje dzieci na treningi, większość zresztą i tak woli pograć np. w Trackmanię. ;) Brakuje też wzorców do naśladowania - jak ja byłem mały, to przynajmniej Tsubasa leciał w telewizji, a teraz można tylko posłuchać, że mistrza Polski wyeliminowali mocarze z Estonii.

Ogólnie rzecz biorąc od piłki nożnej wolę oglądać biathlon, choć sytuacja w tym sporcie w Polsce też jest kiepściutka.

Przemyślenia part II

Posted: 24 July 2009, 9:04
by ksdfan
Tsubasa leci o 14 na AXN Sci-Fi :D

Przemyślenia part II

Posted: 24 July 2009, 13:32
by Outsid3r
Eeee to ja powiem jak wyglada sytuacja w mojej wsi (10k mieszkancow):
boisko pod blokiem- zamkneli, zrobili parking.
na miejscowym przedszkolu gdzie idzie pograc po 20 min mamy wizyte panow w niebieskich mundurach.
przy miejscowej szkole na betonie w sumie się fajnie gra ale jak jest z 40 osob to jest już niefajnie.
na stadionie nawet boczne boisko jest zamkniete.
na orlika trudno się dostac.
zeby zagrac w coś na hali to takie rzeczy tylko w roku szkolnym.
Dodam od siebie ze w okolicy młodzież naprawdę umie grać w pilke. i pewnie graja niegorzej niz rowiesnicy na zachodzie. ale jak slysza alternatywe : podworko/3liga okregowa to jak myslicie gdzie wola zagrac? z kumplami na podworku ! bo chociaż jest jakas gra a nie filozofia wykopac dalej od wlasnej bramki. wlasnie tak wyglada polski sport XXI w.

ps. do dyspozycji jest jeszcze az JEDEN kort ziemny jednak oprocz seniorow i klubu do którego uczeszczam nikt nie chce grać ;x oraz sciezki do biegania (w sumie mamy jednych z najlepszych biegaczy tu w okregu) oraz TADAM! niszowe kolarstwo :) tu nieskromnie dodam ze POM Strzelce Krajeńskie jest uwazany za jeden z najlepszych w polsce, z powodzeniem walczy (zwlaszcza juniorzy) w ME i MŚ, seniorzy tyz potrafia jeździć, a kolega wlasnie z POMu dostal się bodajze do Swidnicy gdzie będzie mial już blisko do kadry a zajecia ma z zawodowcami i ludźmi krecocymi się przy kadrze, wiec jak ktos chce może.

Przemyślenia part II

Posted: 24 July 2009, 16:45
by mor_olo
W mieście!! :D Jest nawet nieźle ja mam gdzie pograć chcociaz jest dużo chętnych czasami, prócz tego jest dużo klubów w których trenuje młodzież.

Jedynie nad mentalnościa trzeba popracowac...