Page 4 of 4

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 1:21
by Gobis
Lody na patyku ostatnio dawali na Universal Chanel albo coś kolo tego.Tak prawdę mowiac ta seria jest z konca lat 70 czyli 30 lat maja :D
jeżeli chodzi o chinskie kung-fu to tylko Jackie Chan i Policyjna opowiesc lub Zbroja Boga 2 czesci.Mam z nim chyba wszystkie filmy.

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 1:30
by Jakub
jackie chan tez uwielbiam.
ale bardziej jego starsze filmy typu drunken master.
ja poprostu lubie te klimaty w fimach, ktore graja w starych chinach.

za to o dziwo bruce lee tez lubie, ale jakos mi nigdy az tak nie przypadly do gustu jego filmy. może wlasnie dlatego, ze zadko graja w starych chinach.

a jak tam leon z filmami bud spencer i terence hill?
jak dzieciaki musza do wyra, bo szkola jest w nastepny dzień i na forum się nic nie dzieje, to sobie pogadajmy na luzie o starych czasach :)

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 1:38
by Gobis
Ogladalo się Jakubie i nadal oglada.Ostatnio dużo filmow w wypozyczalni w telewizji N pakuja z takich starszych to sobie z przyjemnoscia ogladam.W sobote nawet patrzylem Tajemnica mojego sukcesu z M.J. Fox-em.Tez smiechowy film.Wracajac do buda spencera i terence hilla to ten pierwszy coś znikl z ekranu.Terence hill jeszcze się pokazywal w serialach i roznych filmach.
Edyta napisala:
Tak sobie przypomnialem ze z tych chinskich filmow i z klimatami ich starozytnosci to warte obejrzenia sa 36 komnat Shaolin i Powrot do 36 komnaty.
Edyta napisala:
I pipa z rozmowy na luzie jak Jakub poszedl spac :?

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 7:32
by pikaczu
Mi się bardzo podobał "Dom Latających Sztyletów" :wink:

polecam.

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 9:08
by Jakub
Pikaczu wrote:Mi się bardzo podobał "Dom Latających Sztyletów" :wink:

polecam.
to jest wlasnie wczesniej przypomniany "house of flying daggers", pikachu, super filmik. wiecej dramat, niz kung fu, ale i tak zajebisty.

@leon
wlaczylem sobie film i zasnoelm O_O

"36 chambers of shaolin" jest moj ulubiony film z tamtych czasów wlasnie.
to wlasnie glowny aktor gordon liu znajduje się w kill bill. tarrantino go zreaktywowal.

co do starszych filmow, uwielbialem michaela j. foxa.
cale te back to the future lub teen wolf były superowe.
niestety nie znam polskich tytulow filmow, ale jestem pewny, ze wiesz o co mi chodzi.

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 9:13
by szopek
taaaa powrót do przyszłości

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 16:37
by Gobis
Jakub wrote:@leon wlaczylem sobie film i zasnoelm O_O
I miej tu romans z Jakubem :?

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 16:47
by Lox
właśnie, przypomniał mi się jeszcze jeden tytuł który bardzo lubię: zakochani widzą słonie. duńsko-islandzka, czarno-biała komedia, ale z humorem dosyć absurdalnym i zdecydowanie nietypowym, zresztą jak cały film. klimat ma niesamowity.

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 17:22
by mikohn_vegas
Loxley wrote:właśnie, przypomniał mi się jeszcze jeden tytuł który bardzo lubię: zakochani widzą słonie. duńsko-islandzka, czarno-biała komedia, ale z humorem dosyć absurdalnym i zdecydowanie nietypowym, zresztą jak cały film. klimat ma niesamowity.
Ciężko się nie zgodzić. Po prostu inny film. Też polecam.

Ajem się nudzi...!

Posted: 16 September 2009, 18:25
by glooooooooooch!
iam wrote:Tak całkiem przypadkiem szukałem filmów podobnych do Lock, Stock and Two Smoking Barrels... dorwałem się do filmu Lucky Number Slevin. Nie wiem, jak mógł umknąć mojej uwadze, ale jest to jeden z lepszych filmów obok District 9, jakie ostatnio oglądałem (a w ostatnim miesiącu obejrzałem około 100 filmów, czyli całkiem niemało, w tym takie hiciory jak Full Metal Jacket czy Orange Clockwork ;p). Film jest naprawdę świetny, polecam wszystkim gorąco, w szczególności tym, którzy lubią filmy w stylu "o co tu, kurna, chodzi, czy może mi ktoś wyjaśnić?".

Teraz zabieram się za Aeon Flux (damski Riddick, ponoć) z powodu braku jakichkolwiek innych filmów na dysku ;p

@Abszt: nie chodzi mi o jakiś "gorestylemovie" tylko o takie na które patrzysz i kompletnie nie wiesz, co on ma przedstawiać i jaki w tym jest sens, po czym (po obejrzeniu do końca) siedzisz i po napisach końcowych jeszcze długo wgapiasz się w monitor kompletnie oszołomiony i studiujesz klatka po klatce co się wydarzyło i próbujesz to pozbierać do kupy :)

Swoją drogą: ktoś widział Smokin' Aces czy Layer Cake i może powiedzieć, czy warto?

@Anteq: jesteś wybitnie nieśmieszny (patrz: Moda na Sukces).
Smokin Aces dosyć fajny film.Jeżeli szukasz jakiegoś filmu, którego nie ogarniesz do końca za pierwszym razem to spróbuj Revolver ( ten sam reżyser co przy Porchunkach [ Lock, Stock and... ].Według krytyki filmowej jest to najsłabszy film Ritchiego i może nie dorównuje pozostałym filmom tego reżysera ale jest nieźle pokręcony.