[ODNALEZIONO] Zaginął 40-letni mężczyzna, lubiący...
Posted: 11 February 2016, 19:29
Akcja dla nieistniejącego CSI: TMPL. Jak w tytule, zaginął mój przyjaciel, ok. 40-letni mężczyzna, wzrost 172 cm, rysopisu brak, zachowało się jednak jedno jego zdjęcie, które widnieje obok. Ostatnią osobą, która go widziała, był ojciec małoletniego wówczas Mateusza B. Podobno zdjęcie zostało wykonane zaraz po tym, gdy mój przyjaciel zachowywał się nadzwyczaj przyjaźnie w stosunku do małoletniego, będąc pod wyraźnym wpływem alkoholu. [more]
A na serio, ten dziad nie daje znaków życia od ponad 3 lat. Ostatnio coraz częściej pytacie mnie, czy mam do niego jakikolwiek kontakt - nie, nie mam. Tzn. mam - telefon, maila, profil na FB, ale on wszystko ignoruje. Zdaje się, że ostatni był Bax, który na PGA 2013 twierdził, iż kilka miesięcy wcześniej Jakub odebrał od niego telefon. I to właśnie Bax najbardziej zmotywował mnie do tego, żeby zacząć poszukiwania. Na niewiele się to jednak zdało. Co do tej pory zostało ustalone:
- nr telefonu: 0049 176 ... 2000
- nr GG, zapewne od wielu lat nieaktywny: 187620
- Profil na FB
- osoby, które były u niego w domu: mor_olo (nie ma kontaktu, nie zna adresu, zna tylko okolicę jego domu), ja (okolicę pamiętam wyśmienicie, natomiast totalnie gubię się w nazwach dzielnic i ulic Berlina i nie mam pojęcia, gdzie to mogło być), SykeS (brak kontaktu - napisałem do niego na GG)
- co do tej okolicy: jadąc z miasta, na jego ulicę skręcało się w lewo, nie było nigdzie parkingu, samochody stawały wyłącznie po prawej stronie tej ulicy; bloki także były po prawej stronie i między nimi był jakiś maluteńki plac zabaw; z kolei po drugiej stronie ulicy był kawałek (nie pamiętam, jak duży) terenów zielonych, przy czym na samym początku stał stół do ping-ponga
- z trzech głównych stacji w Berlinie (Hauptbahnhof, chyba Ostbahnhof i Gesundbrunnen) najbliżej do jego mieszkania było z tej ostatniej
- mieszkał w bardzo taniej dzielnicy, płacił chyba 220 za tę swoją klitkę; w okolicy mieszkali praktycznie sami starsi ludzie
- wydaje mi się, że nazwa ulicy rozpoczynała się literą "Z", ale głowy nie daję
- nie ma oczywiście żadnej pewności, że nadal tam mieszka, tym bardziej, że pewnie ma pracę, a może i kobietę, więc jest całkiem prawdopodobne, że przeniósł się gdzie indziej
Śledztwo ma na celu ustalenie adresu zaginionego po to, aby zrobić mu nieoczekiwany wjazd na chatę. W przypadku niepowodzenia, zadowolimy się samą wiadomością od zaginionego.
Zadania do wykonania:
1. Skontaktowanie się z SykeSem (lub chociaż ustalenie jego tożsamości, link do FB, cokolwiek), może coś wie - na GG już do niego pisałem
2. Poszukanie i próba skontaktowania się z osobami, które mieszkają/mieszkały w Berlinie i mogły mieć z nim kontakt (np. Hischpan lub z innymi, u których zachodzi prawdopodobieństwo utrzymywania z nim kontaktu (może Bogdan?)
3. Próba wyłudzenia czegokolwiek od Oddo
(skontaktuję z nim zaraz po opublikowaniu tego newsa)
4. Pomysły, jak inaczej można się do niego dostać?
5. W przypadku niepowodzeń w punktach 1-4, próba kontaktu z którymś z jego znajomych z FB?
BARDZO PROSZĘ O POMOC W ODNALEZIENIU MOJEGO PRZYJACIEL!A!!!
A na serio, ten dziad nie daje znaków życia od ponad 3 lat. Ostatnio coraz częściej pytacie mnie, czy mam do niego jakikolwiek kontakt - nie, nie mam. Tzn. mam - telefon, maila, profil na FB, ale on wszystko ignoruje. Zdaje się, że ostatni był Bax, który na PGA 2013 twierdził, iż kilka miesięcy wcześniej Jakub odebrał od niego telefon. I to właśnie Bax najbardziej zmotywował mnie do tego, żeby zacząć poszukiwania. Na niewiele się to jednak zdało. Co do tej pory zostało ustalone:
- nr telefonu: 0049 176 ... 2000
- nr GG, zapewne od wielu lat nieaktywny: 187620
- Profil na FB
- osoby, które były u niego w domu: mor_olo (nie ma kontaktu, nie zna adresu, zna tylko okolicę jego domu), ja (okolicę pamiętam wyśmienicie, natomiast totalnie gubię się w nazwach dzielnic i ulic Berlina i nie mam pojęcia, gdzie to mogło być), SykeS (brak kontaktu - napisałem do niego na GG)
- co do tej okolicy: jadąc z miasta, na jego ulicę skręcało się w lewo, nie było nigdzie parkingu, samochody stawały wyłącznie po prawej stronie tej ulicy; bloki także były po prawej stronie i między nimi był jakiś maluteńki plac zabaw; z kolei po drugiej stronie ulicy był kawałek (nie pamiętam, jak duży) terenów zielonych, przy czym na samym początku stał stół do ping-ponga
- z trzech głównych stacji w Berlinie (Hauptbahnhof, chyba Ostbahnhof i Gesundbrunnen) najbliżej do jego mieszkania było z tej ostatniej
- mieszkał w bardzo taniej dzielnicy, płacił chyba 220 za tę swoją klitkę; w okolicy mieszkali praktycznie sami starsi ludzie
- wydaje mi się, że nazwa ulicy rozpoczynała się literą "Z", ale głowy nie daję
- nie ma oczywiście żadnej pewności, że nadal tam mieszka, tym bardziej, że pewnie ma pracę, a może i kobietę, więc jest całkiem prawdopodobne, że przeniósł się gdzie indziej
Śledztwo ma na celu ustalenie adresu zaginionego po to, aby zrobić mu nieoczekiwany wjazd na chatę. W przypadku niepowodzenia, zadowolimy się samą wiadomością od zaginionego.
Zadania do wykonania:
1. Skontaktowanie się z SykeSem (lub chociaż ustalenie jego tożsamości, link do FB, cokolwiek), może coś wie - na GG już do niego pisałem
2. Poszukanie i próba skontaktowania się z osobami, które mieszkają/mieszkały w Berlinie i mogły mieć z nim kontakt (np. Hischpan lub z innymi, u których zachodzi prawdopodobieństwo utrzymywania z nim kontaktu (może Bogdan?)
3. Próba wyłudzenia czegokolwiek od Oddo
4. Pomysły, jak inaczej można się do niego dostać?
5. W przypadku niepowodzeń w punktach 1-4, próba kontaktu z którymś z jego znajomych z FB?
BARDZO PROSZĘ O POMOC W ODNALEZIENIU MOJEGO PRZYJACIEL!A!!!