Heh oto moje małe podsumowanie, jak nie macie ochoty tego czytać to nie czytajcie, nikogo nie zmuszam !!
No więc, naszymi grupowymi rywalami byli : Hiszpanie, Izraelczycy oraz Rosjanie. Już przed meczami było wiadomo, że zdecydowanie najtrudniejszym rywalem będzie reprezentacja Rosji. Wiadomo było także, że nie wolno lekceważyć teoretycznie słabszych przeciwników.
1 mecz vs Hiszpania :
Frekwencja dobra, 15 osób przygotowanych, nie ma co, zanosiło się na udany początek marszu po Playoffy. No i w zasadzie tak było, po meczu jak zwykle musiało to dojść do sprzeczek na linii mor_olo – kapitan
2 mecz vs Izrael :
No tutaj już mogę nieco wiecęj powiedzieć, bo sam grałem w tym meczu. Frekwencja na kwali, jak można było się spodziewać coraz mniejsza. Jednak jako, iż to był dopiero drugi mecz to jeszcze z 10 osób się pojawiło. Poziom kwalifikacji nie najgorszy, każdy starał się jak mógł. Awansowali faworyci. Wydawałoby się, że mecz powinien być łatwy, jednak jak się okazało, było wręcz przeciwnie. Izrael co prawda nie grał najlepiej, ale to co grali nasi mogłoby na ESP już nie wystarczyć. Generalnie był to bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu. Dobrze, że IZR nie miał składu, bo naprawdę mogliśmy dostać solidne baty….Na szczęście wynik wszystko rekompensuje 3-0 dla nas !
Przed meczem z Rosja oczywiście nastawienie bojowe, po tym co wyczyniał Hack w poprzednich meczach czuliśmy się niemal pewni nawiązania wyrównanej walki. Heh „pic na wode” – tak bym to podsumował, ale o tym napisze w dalszej części tego sprawozdania.
3 mecz vs Rosja :
Apetyty ogromne, ogromne oczekiwania od Hacka, to on miał pociągnąć tą repre do zwycięstwa. Pomijając już fakt, że team był dosyć poważnie osłabiony - zabrakło Wallego. Nie był to jednak najważniejszy mecz w turnieju, więc jakiejś wielkiej paniki to nie spowodowało. Sam mecz przebiegł dosyć gładko, Hackowi nie szło = nie szło nikomu, a pisanie na czacie wypowiedzi : „Hack…n/c” – to już szczyt chamstwa …ale o tym nieco później
No i w zasadzie tymi 3 akcentami zakończyła się faza grupowa NC3. Nastroje oczywiście nadal bojowe. Oczekiwaliśmy z niecierpliwością, kto będzie naszym przeciwnikiem spośród :
Holandia : Zooz, Xenogear, Sky, Doelloos
Niemcy : Gallo, Clane, Blade, ybs
Portugalia : Dekay, Moriah, Rewind, sk1ze
Norwegia : Bergie, Kempshaw, HardK0re
Francja – tutaj myślę że, musiałbym wymienić cała 16
Włochy : rask, legend, modder, Quiwe!
Jak widać wszystkie zespoły posiadają graczy z tej najwyższej światowej czołówki. Mimo wszystko nadal wydaje mi się, że z żadnym z zespołów poza Norwegia nie mielibyśmy najmniejszych szans. Zresztą jak się okazało nawet do Norwegii nadal nam daleko.
4 mecz vs Norwegia :
Przed meczem oczywiście musiało się coś wydarzyć, tym razem jednak to nie my w głównym kręgu zainteresowań a Norwedzy, którym miało niby brakować graczy na niedzielny mecz. Prosili o granie 4v4. Nasz kapitan jednak nie zgodził się na to, być może słusznie, być może nie, na to trzeba by osobny temat założyć by to rozstrzygnąć.
Na kwali zjawiło się kilku !! podkreślam KILKU graczy !! I to miał być nasz najważniejszy mecz w turnieju ? Eh teraz śmiało można było powiedzieć LOL ! To była kpina a nie przygotowywanie się do decydującego meczu. W meczu musiał grać Khasius, który nie trenował mapek. Nie wiem jak to się dzieje, że ktoś kto nie zna mapek potrafi grać na poziomie kogoś, kto trenuje je cały tydzień…psychika ?Hmm jeśli tak, to co on robi w reprezentacji ? Nie mi to rozstrzygać. Oczywiście, może się zdarzyć, że komuś nie idą kwalifikacje a idzie mecz(powiem nieskromnie, że sam jestem na to przykładem). Ale w tym przypadku nie miało to miejsca. Każdy grał bardzo słabo, czasy słabiutkie. W rezultacie do czego doszło ? No do tego, że gdybyśmy grali 4v4 mielibyśmy większe szanse !! Ale ok regulamin to regulamin. 5vs5 i nie ma dyskusji. Pomijam już oczywiście nasze problemy organizacyjne tzn. granie z lana przez hacka i wallego.
Mecz się rozpoczął, gra nie szła najlepiej. Wszystko przebiegało podobnie jak z Rosją. Hackowi nie szło = nie idzie całemu teamowi. Wynik 0-3. Urwaliśmy bodajże 3 czy 4 rundy. Nie miało to jednak większego znaczenia, liczą się wygrane mapy.
Podsumowując, w decydującym meczu można było zaobserwować najmniejsze zaangażowanie ze strony graczy Nie wiem czy pozostali zwątpili w swoje umiejętności, czy co tam ^^ Nie interesi mnie to za bardzo…
Dobra tyle na wstępie. Przejdę teraz do oceny poszczególnych, wyróżniających się graczy :
Haczek – indywidualnie na pewno najlepszy gracz
Wally – kolejny filar, niedotrenowanie nadrabiał doświadczeniem, zreszta chyba to nawet lepsze niż porządny trening niejednego „dobrego” gracza ;]
Shadow – pozwól, że potraktuje Cie jak kumpla, bo gram z Toba w klanie

dobry przed meczem, na meczach róóóóóóżnie
Mor_olo – bez formy podczas tego NC, co nie zmienia faktu, że jest w stanie grać na wysokim poziomie
Tomek – szkoda, że nie grał wiele, on na pewno swoją regularną jazdą wiele by wniósł do teamu
Szyna – też potraktuje Cie pobłażliwie, grałeś jak grałeś
Lechu, Loony, mat, grono, brzerz – was potraktuje równo, wg mnie byliście idealnym przykładem na to, że jeśli się chce to się potrafi, ale mimo wszystko w tych decydujących momentach brakowało doświadczenia, proste błędy
Dobra tyle o zawodnikach. No cóż, było wiele spekulacji przed NC, jaki skład wybrać ? Przejrzałem sobie swoje „tajne” archiwa na gg dotyczące moich ponoć mega kontrowersyjnych zdań na temat reprezentantów….Szkoda panowie, że w 90 % miałem racje. Szkoda, że wmawialiście mi, że dominacja w PL4 to wystarczający powód by mianować kogoś „najlepszym graczem w Polsce” – cytat z jednej z rozmów. Co do tego dodać ? „Nie jesteś dla mnie żadnym mistrzem, żebyś mógł grać w reprezentacji Polski” – pewnie, że nie jestem, ale mimo braku czasu wydaje mi się, że byłem dużo bardziej zaangażowany w reprezentacji, niż tych wieelu mistrzów gry TMA ! Tutaj Hack już walnał fajny pomysł, żeby „zatrudnić” 7-8 graczy, ale którzy graja i którzy wiedzą na czym ta gra polega.
Dobra to tyle płaczu z mojej strony o mnie

Jeszcze były różnego rodzaju zakłady ile repra osiągnie bez graczy których wymieniłem, ale to już pomijając
Nastepna sprawa która mi się narzuca – WIARA W SIEBIE. No cóż Hack grał świetnie, ale nie rozumie jednej rzeczy, dlaczego wszyscy na niego się „spuszczali” w każdym meczu. Rzeczywiście nie potraficie uwierzyć we własne umiejętności ? W Norwegii motywacja nie polegała na zasadzie – GOGOGO Bergie – pisane 50 razy ! Tylko motywowali, każdy każdego. Według mnie to właśnie jest ten „teamwork” w trackmanii. Wyraźny lider w tej grze niezbyt dużo daje, a w tych najważniejszych momentach nawet przeszkadza. Nie wiem jak to tam Hack odbierał, ale watpie, żeby go to śmieszyło, jak 3 na czacie co runde mu pisze : „GOGO Hack” albo „n/c Hack” – jak mu nie wyszła runda. Myśle ze, to bardziej wkurwiało i dekoncetrowało. To też warte przemyślenia, chociaż…….polska mentalność, no i wszystko jasne ^^ Jak ktoś coś umie to niech to robi, my już nie musimy, byle on umial. – taka puenta.
Kolejna sprawa – organizacja w teamie. Na początku było wszystko ładnie, pięknie, cudownie, tylko pozazdrościć. Kwalifikacje miały obowiązywać tylko przed pierwszym meczem, treningi miały się odbywać kilka razy w tygodniu, co tydzień/dwa miały być sparingi. Czego zabrakło ? Hmm sam nie wiem, chyba najbardziej CZASU na ogarniecie tego wszystkiego przez kapitanów, bo chęci na pewno nie, bo wiadomo, że im też na tym zależało.
Podsumowując, wiele spraw jest do poprawienia przed NC4, ale do tego jeszcze wieeele czasu, na pewno na scenie pojawi się wiele nowych twarzy. Kilku czołowych graczy z pewnością zakończy gra, no i jak ten sklad będzie wyglądał za rok.
Pozdrawiam wszystkich
P.S. Jeśli masz zamiar to komentować to proszę tylko i wyłącznie o konstruktywną krytyke, oraz przed rozpoczęciem „konwersacji” zapoznaj się dokładnie z tematem. Najlepiej nie komentować w ogóle

Chyba, że grałeś w tej reprezentacji i masz jakieś inne ciekawe spostrzeżenia.