Ok. Niestety nie jestem w tej chwili w domu więc nie mogę swoich komiksów przeglądnąć, ale z tego co pamiętam, co mam i wiem na temat bohaterów w polskim komiksie to było ich wielu, ale aby budową ciała byli podobni do protagonistów amerykańskich, to z tym już ciężko. Jak wcześniej wspomniałem jednym z takich umięśnionych bohaterów był
Doman. Wzorowany był bardziej na Conanie zaś fabuła tych opowieści to były swobodne adaptacje
Starej Baśni Kraszewskiego, krakowskich legend (o Wandzie czy szewczyku, który nazywał się Doman:) ) oraz historii ziem polskich przed władaniem Mieszka. Wyszło siedem części tego malutkiego (aczkolwiek bardzo ładnie wydanego jak na tamte czasy) komiksu. Jak wspomniałem Doman miał bliżej do Conana niż do Supermana, ale w końcu to komiks fantasy (na okładce pisało zawsze "pastisz heroic fantasy"). Był to inteligentny, zrównoważony (w przeciwieństwie do osób mu towarzyszących, które zawsze były porywcze i butne), potężnie zbudowany wojownik. W sumie przez brak polskich herosów, seria tych komiksów zdobyła dość dużą popularność a Domana stawia się w panteonie polskich bohaterów komiksowych wśród Thorgala i Funky Kovala. A tak wygladał
http://www.conrada11.pl/okladki/02932.jpg (obrazek mały, ale po prostu tylko takie my wyskakiwały zawsze). nawet znalazłem, że można jeszcze je gdzieś kupić w sklepach i na aukcjach a o ściąganiu nie wspominając:). Komiksy o Domanie wychodziły w latach 1986-1988. Autorem był Andrzej Nowakowski, który stworzył jeszcze jeden komiks, tym razem o zamaskowanym superbohaterze ale nigdy go nie widziałem, nie czytałem więc trudno mi powiedzieć kim jest owa postać. Ale wg artykułu był to polski odpowiednik amerykańskich superbohaterów
http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/noc ... sci/1/rec1
Idąc dalej: dwie ikony polskiego komiksu:
Kapitan Żbik i
Funky Koval. Nie posiadam tych zeszytów, jedynie czytałem pojedyncze albumy jak kiedyś jeszcze były w bibliotece, dlatego podam jedynie- mam nadzieję, ze przydatne - linki:
http://film.gazeta.pl/film/1,31999,861671.html
http://film.gazeta.pl/film/1,31999,861661.html
http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/kla ... ksu/6/rec1
Z "realistycznych i polskich " bohaterów można jeszcze wymienić Thorgala - jak najbardziej uznawany za polski komiks. Nie ma tutaj znaczenia, że scenariusze piszą Van Hamme i Sante. Thorgal to przede wszystkim dzieło Polaka. Tak samo jak
Yans. Gdy Rosiński skupił się na Thoragalu to Yansa mógł przejąć wyłącznie inny polski rysownik. Tak sobie zastrzegł Duchateau. I wybór padł na Kasprzaka (jego komiksy o Magellanie i Cooku do tej pory kocham za kreskę). Zarówno Yans i Thorgal są do siebie bardzo podobni, kierują się podobnymi wartościami. Jednak Thorgal, który żyje w ciężkich czasach musi być twardym (fizycznie) facetem. Można powiedzieć, że był superbohaterem tamtych czasów ze względu na to, że potrafił zachować własne JA w świecie gdzie rządziła śmierć i zło

. Na temat Thorgala i Yansa na pewno jest wiele artykułów na necie.
Jeśli mowa o polskich superbohaterach to warto wspomnieć o
Orient Menie Baranowskiego. Są to krótkie historyjki o głupawym superbohaterze, który nie posiada z cech superbohatera posiada jedynie siłę i zdolność latania. Poza tym jest naiwny, głupi i wygląda bardziej jak bańka mydlana niż napakowany superheros
http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/kla ... kan3/*sen/
To samo można powiedzieć o komiksach o Wilq - superbohaterze Opola. Mały, niski, wulgarny typek. Ale na temat jego supermocy powiedziec nic nie mogę, bo akurat takie komiksy mi się nie podobały. Dla mnie to skrzyżowanie dresa spod bloku z Orient Menem., który przeżywa takie przygody :"Tym razem Wilq rozgramia manifestację amerykańskich pacyfistów i poszukuje nekrofila, który w prawy oczodół zgwałcił zwłoki jego babci, a potem sponiewierał samego komisarza Gondora. W akcie zemsty nasz opolski superbohater kasuje gromadkę fanów komiksu, by w końcu odkryć sprawcę wszystkich niechlubnych zbrodni - penisoręką poduchę elektryczną. Ale to jeszcze nie koniec spektakularnego superbohaterstwa, bo Wilq, Alc-Man, Mikołaj i Entombed dostają od Gondora sprawę kilku seryjnych zabójstw. Trop prowadzi do starego kościoła i niebiańskiego bramkarza bez głowy, a także księdza-kibola, który bezbłędnie typuje porę meczu polskiej reprezentacji z Maroko" (cytat zze strzeszczenia komiksu WILQ nr 2 z strony
http://komiks.net.pl/wak/ . ciężko mi powiedzieć coś o tym poPRLowskim superbohaterze polskich komiksów tak samo jak o bardziej znanym
Likwidatorze. Dla mnie jest to nieco prostacki, chamski humor, ale w sumie trafnie przedstawiający polską rzeczywistość. O samym bohaterze można poczytać w artykule pod tym linkiem
http://www.komiks.gildia.pl/publicystyka/likwidator Znajdziesz tam na pewno jego charakterystykę, więc ja rozpisywał się nie będę:)
W ogóle polecam stronę
www.komiks.gildia.pl tam powinieneś znaleźć wiele rzeczy przydatnych do tej pracy. Nawet jedno zdanie z jakiegoś artykułu, streszczenia może się przydać, a na pewno jest to kopalnia wiedzy na temat komiksu. Tutaj też link na temat Skarżyńskiego - może się przydać gdyby mowa była o genezie luba autorach Janosika w twojej pracy, gdzie też wsponia się o komiksie Janosik
http://www.komiks.gildia.pl/publicystyk ... or_janosik
Dla mnie Janosik to przede wszystkim serial z Perepeczko w roli głównej. Jak i historia o nim, którą przeczytałem w "Klechdach Domowych",ale one leżą gdzieś na strychu, bo to dość stara książka opisująca podania polskie. O komiksie dowiedziałem się najpóźniej. Dla mnie Janosik to taki polski Robin Hood.
A wracając do superbohaterów to jak widać wyżej bardzo niewielu może równać się z herosami ze stajni DC czy Marvel. W Polsce szczególnie w PRLu czytano komiksowe Westerny, gdyż komuna uważała Dziki Zachód za coś złego, za główny obraz amerykańskiego snu. Do tego dużą popularnością cieszyły się komiksy kryminalne, przygodowe rysowane przez Wróblewskiego (polecam komiks o Cortezie, świetne rysunki), oraz cała gama postaci humorystycznych Kajko i Kokosz, Tytus i inne. Jak widać typowych superbohaterów brak. Typowy polski bohater to przede wszystkim inteligentny, szlachetny człowiek, który nie posiada jakichś supermocy, rzadko kiedy używa z własnej woli przemocy. W Polsce bohaterzy komiksów mieli za zadanie bawić i rozśmieszać, szczególnie w tej komunistycznej szarudze. Teraz nic się w sumie nie zmieniło - jest WILQ, Jeż Jerzy, bohaterowie z Osiedla Swoboda Śledzia, Likwidator, Mikropolis. Poza nimi typowe polskie serie komiksowe to bieda. Ciekawych historii można jedynie doszukać się w antologiach, reprintach, zbiorach autorskich. takie jest moje zdanie.
Dobra koncze bo pod koniec już mi się to wszystko gmatwało. jak sobie coś przypomnę to jeszcze napiszę, ale mam nadzieję, ze choć z 10% tego co napisałem wyżej by się przydało, albo może któryś link.