Page 1 of 2

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 14:41
by ShaDDy
[teaser=www.tmpl.info]http://img512.imageshack.us/img512/6606/lolp.png[/teaser]Za nami pierwszy kwartał 2009 roku.
Za nami wiele turniejów, emocji, śmiechu, kłótni, zabaw, rozmów i żadnego LAN-u.
Za nami rozdanie nagród bez nagród, a przed nami wieczne wyczekiwanie.
Jesteście ciekawi na co?
Zapraszam na krótkie podsumowanie ostatnich trzech miesięcy wraz z wydarzeniami, na które powinniśmy liczyć w niedalekiej przyszłości.

[more]

Nowy rok rozpoczęliśmy od prezentu, którym była... mapa kwalifikacyjna na siódmą edycję Polish League, gdzie ostatecznie wygrała stale odświeżana ekipa D-Link PGS. Przebieg rozgrywek? Dobrze o tym wiecie, lekko mówiąc, nieciekawy. Ale tak to jest, jeśli zamiast jednej niby odpowiedzialnej za wszystko osoby, kierować musi trzyosobowy zespół, którego członkowie na dodatek mają całkiem inne zdanie na praktycznie każdy temat. A kierować trzeba było nie byle czym, bo prawie 25 zespołami, blisko trzema setkami graczy, a każden jeden najchętniej krzyczałby za trzech. No i admin to c**j i kropka, chociaż zdaje mi się, że nawet teraz dosłownie nikt nie wie, kto kim był podczas tej ligi. Jednak skoro żadna osoba nie pomyślała o tym, żeby pomóc, nie było chyba tak źle?

Zaraz po rozpoczęciu PL7 nadszedł jakże uroczysty moment rozdania nagród za rok ubiegły. Za najlepszy PR została wyróżniona ekipa TCW, największym cziterem został Jarecki, Jakub otrzymał statuetkę za najbardziej poważną osobowość sceny, natomiast najciekawszym wydarzeniem zostały przegrane mecze reprezentacji z Włochami oraz Niemcami. Dziwne, nieprawdaż? Sami jednak tak głosowaliście!

Lecimy dalej. Dzięki PL7 na stronie zaczęło dochodzić użytkowników, a i liczba odwiedzin rosła czasami w niewiarygodnym tempie. Tak doszliśmy do miliona odsłon TMPL.info, w jakim czasie? W ciągu trzech lat! Oczywiście nie można było zapomnieć o tych jakże ważnych urodzinach. Kto wie, ilu z nas skończyłoby z TMN, gdyby nie ta witryna? Na "obchody" specjalnie przybył Stwórca Yard, wykonując przy okazji parę drobnych ulepszeń strony i forum, "aby żyło się lepiej".

Wtem nastał czas rozgrywek indywidualnych, który, jak śmiem podejrzewać, potrwa do końca wakacji. W roli głównej Polish Individual TrackMania Cup (choć Suwak chciał się wtrącić z drugą edycją Scrappler Vip Cup). Sprawna orga, ładna stronka, wiele emocji i atrakcji, patrząc na uczestników w akcji - tak najkrócej można by opisać te zmagania. Redzik sam przyznał, że we łbie mu się poprzestawiało. Na szczęście pozytywnie. I tak mieliśmy po brzegi wypełnione serwery, ścigaliśmy się na nieznanych trasach, na wymyślnych nawierzchniach. W sumie mieliśmy też niemałe motywacje, aby to robić. Śmiało można więc powiedzieć, że turniej wypalił. Prawdopodobnie długo nie będzie drugiego takiego, pomijając to, że wszystko jest na swój sposób niepowtarzalne w tej grze. No i gratki Foxy!

W międzyczasie miało miejsce trzynaście edycji Geil Racing Challenge. Stałe zmiany map, mało czasu i w efekcie ponad połowa wygranych przez Szwedów. Na koniec wciął się Tannis i słuch o turnieju zaginął. Więc czas na ESL. Eliminacje do Major Series IV nadal trwają, znamy już właściwie czwórkę, która powalczy o miejsce w głównych zawodach na szczeblu międzynarodowym. Ruszył także Premiership III w stawce z czterema polskimi ekipami. Mhm, przed chwilą mówiłem, że nie będzie rozgrywek zespołowych, to się trochę wkopałem. Co znaczy tyle samo, że moim zdaniem drużynówek, poza NC i STC, powinni zakazać. Ach, i jeszcze TNA, ale chociaż tam nikt od nas nie zdecydował się marnować czasu. Czekajmy więc i trzymajmy kciuki za naszych w ESL-u, bo już za parę dni dowiemy się, kto zawalczy w finałach ESL Major Series. Szanse na udział w głównym turnieju nadal ma trójka Polaków!

No właśnie... czekajmy. Czekajmy na ESWC, WCG, HLC, PGA. Może jakiś mniejszy LAN w Polsce? Potwierdzenie, że ujrzymy TrackManię gdziekolwiek w tym roku, mamy jedynie od władz Electronic Sports World Cup. Szefostwo "olimpijskie" nie daje znaków życia, "Heja" leci w kulki, a impreza z Poznaniem w nazwie pewnie nie odbędzie się w tym mieście. A samemu się przecież nie postaramy o organizację...

Reasumując to podsumowanie - chcecie stawiać bardziej na zabawę niż bawienie się w profesjonalizm? Ok. Chcecie czekać, aż wszystko zrobi się samo, bez najmniejszej Waszej ingerencji? Ok. Chcecie być lepsi od Fefana? Ok. Chcecie mieć nagrody, ale po co szukać sponsorów? Ok. Tylko wtedy nawet nie śmiejcie pier****ć, że jest źle, OK?

P.S. Przeżyję to?

P.S. 2 /thx voj4k za graficzkę

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 14:51
by Psik
ładne podsumowanie xD
P.S. Przeżyję to?
no nie wiem ... *

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 14:58
by Voj4k
nie ma za co ;p

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 15:07
by Fefan
ładnie Szadoł :)

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 15:36
by Jakub
ciekawe i milo przeczytane.
coś nowego, może od teraz regularnie co kwartal?

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 15:39
by Jack Bauer
pojechałeś po całości

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 15:39
by Lox
bardzo przyjemnie się czyta. ;]

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 15:43
by Kinguś
nie czytałem ale wierze na słowo,nice :* shady

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 16:20
by Scooter Fox
A ja jakiś miesiąc temu chciałem wysłać taki kąśliwo-złośliwy felietonik na esports.pl z nadzieją na publikację, opowiadający o tym, jak to polskie zespoły nie ruszają tyłków na jakiekolwiek zagraniczne turnieje, ale w końcu się rozmyśliłem, choć tekst miałem cały napisany. Widzę jednak, że Shadow ładnie mnie w tym zastąpił. :)

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 16:22
by envy
szejdi lajf is brutal

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 16:52
by Mały
shadow, ja Cie w pelni popieram :)

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 17:46
by ShaDDy
Jakub wrote:ciekawe i milo przeczytane.
coś nowego, może od teraz regularnie co kwartal?
yhyyyyy i będzie bardziej zlosliwie jak nikt mnie jedzie xDD

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 18:30
by Jakub
damianhhh wrote:
Jakub wrote:ciekawe i milo przeczytane.
coś nowego, może od teraz regularnie co kwartal?
yhyyyyy i będzie bardziej zlosliwie jak nikt mnie jedzie xDD
zamknij japsko pgsowy esraku, jesteś ZUO, nikt cie nie lubi i w ogole.

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 05 April 2009, 20:46
by Fefan
Jakub wrote:
damianhhh wrote:
Jakub wrote:ciekawe i milo przeczytane.
coś nowego, może od teraz regularnie co kwartal?
yhyyyyy i będzie bardziej zlosliwie jak nikt mnie jedzie xDD
zamknij japsko pgsowy esraku, jesteś ZUO, nikt cie nie lubi i w ogole.
ja go lubie, bo:
po 1. jestem z nim w esrakach
po 2. w prawie każdym newsie pisze coś o mnie
po 3. Nie wiem co napisa...

Re: Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 07 April 2009, 23:22
by Scrappler
damianhhh wrote:[teaser=www.tmpl.info]http://img512.imageshack.us/img512/6606/lolp.png[/teaser]Za nami pierwszy kwartał 2009 roku.
Za nami wiele turniejów, emocji, śmiechu, kłótni, zabaw, rozmów i żadnego LAN-u.
Za nami rozdanie nagród bez nagród, a przed nami wieczne wyczekiwanie.
Jesteście ciekawi na co?
Zapraszam na krótkie podsumowanie ostatnich trzech miesięcy wraz z wydarzeniami, na które powinniśmy liczyć w niedalekiej przyszłości.

[more]

Nowy rok rozpoczęliśmy od prezentu, którym była... mapa kwalifikacyjna na siódmą edycję Polish League, gdzie ostatecznie wygrała stale odświeżana ekipa D-Link PGS. Przebieg rozgrywek? Dobrze o tym wiecie, lekko mówiąc, nieciekawy. Ale tak to jest, jeśli zamiast jednej niby odpowiedzialnej za wszystko osoby, kierować musi trzyosobowy zespół, którego członkowie na dodatek mają całkiem inne zdanie na praktycznie każdy temat. A kierować trzeba było nie byle czym, bo prawie 25 zespołami, blisko trzema setkami graczy, a każden jeden najchętniej krzyczałby za trzech. No i admin to c**j i kropka, chociaż zdaje mi się, że nawet teraz dosłownie nikt nie wie, kto kim był podczas tej ligi. Jednak skoro żadna osoba nie pomyślała o tym, żeby pomóc, nie było chyba tak źle?

Zaraz po rozpoczęciu PL7 nadszedł jakże uroczysty moment rozdania nagród za rok ubiegły. Za najlepszy PR została wyróżniona ekipa TCW, największym cziterem został Jarecki, Jakub otrzymał statuetkę za najbardziej poważną osobowość sceny, natomiast najciekawszym wydarzeniem zostały przegrane mecze reprezentacji z Włochami oraz Niemcami. Dziwne, nieprawdaż? Sami jednak tak głosowaliście!

Lecimy dalej. Dzięki PL7 na stronie zaczęło dochodzić użytkowników, a i liczba odwiedzin rosła czasami w niewiarygodnym tempie. Tak doszliśmy do miliona odsłon TMPL.info, w jakim czasie? W ciągu trzech lat! Oczywiście nie można było zapomnieć o tych jakże ważnych urodzinach. Kto wie, ilu z nas skończyłoby z TMN, gdyby nie ta witryna? Na "obchody" specjalnie przybył Stwórca Yard, wykonując przy okazji parę drobnych ulepszeń strony i forum, "aby żyło się lepiej".

Wtem nastał czas rozgrywek indywidualnych, który, jak śmiem podejrzewać, potrwa do końca wakacji. W roli głównej Polish Individual TrackMania Cup (choć Suwak chciał się wtrącić z drugą edycją Scrappler Vip Cup). Sprawna orga, ładna stronka, wiele emocji i atrakcji, patrząc na uczestników w akcji - tak najkrócej można by opisać te zmagania. Redzik sam przyznał, że we łbie mu się poprzestawiało. Na szczęście pozytywnie. I tak mieliśmy po brzegi wypełnione serwery, ścigaliśmy się na nieznanych trasach, na wymyślnych nawierzchniach. W sumie mieliśmy też niemałe motywacje, aby to robić. Śmiało można więc powiedzieć, że turniej wypalił. Prawdopodobnie długo nie będzie drugiego takiego, pomijając to, że wszystko jest na swój sposób niepowtarzalne w tej grze. No i gratki Foxy!

W międzyczasie miało miejsce trzynaście edycji Geil Racing Challenge. Stałe zmiany map, mało czasu i w efekcie ponad połowa wygranych przez Szwedów. Na koniec wciął się Tannis i słuch o turnieju zaginął. Więc czas na ESL. Eliminacje do Major Series IV nadal trwają, znamy już właściwie czwórkę, która powalczy o miejsce w głównych zawodach na szczeblu międzynarodowym. Ruszył także Premiership III w stawce z czterema polskimi ekipami. Mhm, przed chwilą mówiłem, że nie będzie rozgrywek zespołowych, to się trochę wkopałem. Co znaczy tyle samo, że moim zdaniem drużynówek, poza NC i STC, powinni zakazać. Ach, i jeszcze TNA, ale chociaż tam nikt od nas nie zdecydował się marnować czasu. Czekajmy więc i trzymajmy kciuki za naszych w ESL-u, bo już za parę dni dowiemy się, kto zawalczy w finałach ESL Major Series. Szanse na udział w głównym turnieju nadal ma trójka Polaków!

No właśnie... czekajmy. Czekajmy na ESWC, WCG, HLC, PGA. Może jakiś mniejszy LAN w Polsce? Potwierdzenie, że ujrzymy TrackManię gdziekolwiek w tym roku, mamy jedynie od władz Electronic Sports World Cup. Szefostwo "olimpijskie" nie daje znaków życia, "Heja" leci w kulki, a impreza z Poznaniem w nazwie pewnie nie odbędzie się w tym mieście. A samemu się przecież nie postaramy o organizację...

Reasumując to podsumowanie - chcecie stawiać bardziej na zabawę niż bawienie się w profesjonalizm? Ok. Chcecie czekać, aż wszystko zrobi się samo, bez najmniejszej Waszej ingerencji? Ok. Chcecie być lepsi od Fefana? Ok. Chcecie mieć nagrody, ale po co szukać sponsorów? Ok. Tylko wtedy nawet nie śmiejcie pier****ć, że jest źle, OK?

P.S. Przeżyję to?

P.S. 2 /thx voj4k za graficzkę
tiaaaaaa, i co teraz szadoł powiesz że zapomniałeś że było LANKARTY??? heh, dopiero napisalem posta w temaci Niczego nie będzie, zaczynjąc go od IGNORA...........
Myślę tez Sir Szadoł, że jak się positive ludzie zbiorą to można i bez wielkich sponsorów SUPER imprezkę zrobić, bo to tylko zabawa proszę pana jest. Odwołuję się do lanpartów, których uczestnicy po powrocie do domów pisali positive posty i czekali na nexty.... Takie podsumowanie jest dobre ale musi mieć jakiś przekaz, propozycję, musi coś z niego wynikać. Ja proponuję Redziq by zabrał głos w znanym temacie... :) a jak Ci się nie chce to robimy lanika jakiegoś i gitara. Kto chce to przyjedzie, kto nie trudno...

Re: Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 08 April 2009, 8:31
by ShaDDy
scrappler wrote:Myślę tez Sir Szadoł, że jak się positive ludzie zbiorą to można i bez wielkich sponsorów SUPER imprezkę zrobić, bo to tylko zabawa proszę pana jest.
Pewnie, ze mozna, ale jak ma się slyszec, ze się jest chujem, to pi***olę taka zabawe, wole się sfochac i przesiedziec reszte zycia przed kompem.

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 08 April 2009, 8:34
by Scrappler
nc sir szadoł, wyluzuj i napisz poprawkę do swojego wywodu - było LANKARTY :P :D

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 08 April 2009, 8:35
by ShaDDy
scrappler wrote:nc sir szadoł, wyluzuj i napisz poprawkę do swojego wywodu - było LANKARTY :P :D
kiedy mnie i caly pgs nazywales chujami to na pewno byles bardzo wyluzowany

EDIT: widocznie jesteśmy przeszkodami, przeciwnikami (?) bez klasy i honoru?

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 08 April 2009, 8:39
by Scrappler
nc nr 2 sir szadoł, ale tym razem z małym dopiskiem: nie masz co robić i z nudów szukasz zaczepki czy jak? idzie wiosna, planować trzeba lany itp więc po co to....robisz?

btw thx za zignorowanie ignora ;D

Opowieść o kwartale, w którym nikt dupy nie ruszył

Posted: 08 April 2009, 8:43
by ShaDDy
zadnej zaczepki, po prostu po pol roku chciałem się tylko dowiedziec prawdy, po Twojemu to będzie "łaj?", ale nie to nie :)