Nauka nie idzie w las
Posted: 28 July 2009, 23:36
Kochani kurna (Basen nalega na moiii), wróciliśmy z lana w Danii i .... dlatego pisze tego posta w TEAM POLAND. byliśmy tam Polakami, choć by nie było nieporozumien nie reprezentowalismy kraju lecz klany.........ale dosc pierddddddzielenia. Bylismy o włos o wygraną w prawie każdym meczu
, wiem ze brzmi to niewiarygodnie ale taka jest prawda. Nie było czasu by trenić na maxa a zabrakło "włosa". Wally, Jarecki, Szym, Fred - oni byli tak blisko, że szkoda gadać.
Za rok.........nowe the experience ale ale ale my już wiemy jak to wygląda, jak trzeba się przygotowywać, ile trwają rozgrywki (do 5 rano
) ile i jak trzeba trenić...
Obiecaliśmy Wam fun, myśmy go mieli dużo i mało. Działy się super rzeczy i straszene rzeczy, dosłownie. Z każdej z nich wyciągnęliśmy naukę.
Poznałem Jarka. To mądry, pojętny, młody człowiek z wielkim sercem do grania ale ale, nie miął czasu na treningi
... mimo wszystko pokazał Lwie Serce. BRAWO!!!
Szym. n/c except BOT!!!
Sajlas (zwany od dzisiaj TAJPAN) - pięknie ale trening trening i trening
Resztę zawodników znamłem wcześniej i wiem jak grają ale nie pokazali 100% możliwości, pokazali max 70 tego co umieją bo zabrakło treningu i choć dali z Siebie wszystko to stanowiło to 70% i ch umiejętności
POLACY tam wróca za rok i będą jechać jako pS, TCW, POL, HP, TUTIFRUTI
CZY co tam
, ale ale niech TŁUSTO WŁOSY, brudny bergie wie że my to nie grupa z Polski lecz ludzie z klasą, co to wiedzą co nieco
o tmnf. Frost był jak cień człowieka, mały, wątły, chudy, jak na mój wzrok chory, mówię serio, człowiek cień....
szkoda. Tak kończą nolifery
Poznaliśmy też LIGN'a SUPER gość i BOT ale z dystansem do gry. Był w top 4 ale........czwarty bo mecze finałowe były o 5 nad ranem i nie starczyło mu peewnie sił
bo pił z nami noc wcześniej
hehehe tak to jest jak się pije z Polakami 
Organizacja THE EXPERIENCE - do bani

Mroziewicz i Basernik zwany też Bajabłecznikiem
, pięknie uzupełniali atmosferę. Gdyby nie Mroziewicz nie grał bym w ogóle, bo bym przegapił kwali
....n/c....dlatego taki marny czas i 19 pozycja
, bo wszedłem na serwa prawie w połowie kwali
Bajabłecznik dopełaniał wszystkiego dla graczy (woda, klawy, myszki, wszelka pomoc, podpowiedzi), niedoopisania, popraostu super.
Niniejszym ja Uncle S. bardzo wzystkim dziękuję. To był nasz pierwszy ale na pewno nie ostatni start w tego typu rozgrywkach. Będziemy wyciągać wnioski i bawić się dalej
yo yo yo madafaka
Za rok.........nowe the experience ale ale ale my już wiemy jak to wygląda, jak trzeba się przygotowywać, ile trwają rozgrywki (do 5 rano
Obiecaliśmy Wam fun, myśmy go mieli dużo i mało. Działy się super rzeczy i straszene rzeczy, dosłownie. Z każdej z nich wyciągnęliśmy naukę.
Poznałem Jarka. To mądry, pojętny, młody człowiek z wielkim sercem do grania ale ale, nie miął czasu na treningi
Szym. n/c except BOT!!!
Sajlas (zwany od dzisiaj TAJPAN) - pięknie ale trening trening i trening
Resztę zawodników znamłem wcześniej i wiem jak grają ale nie pokazali 100% możliwości, pokazali max 70 tego co umieją bo zabrakło treningu i choć dali z Siebie wszystko to stanowiło to 70% i ch umiejętności
POLACY tam wróca za rok i będą jechać jako pS, TCW, POL, HP, TUTIFRUTI
Organizacja THE EXPERIENCE - do bani
Mroziewicz i Basernik zwany też Bajabłecznikiem
Niniejszym ja Uncle S. bardzo wzystkim dziękuję. To był nasz pierwszy ale na pewno nie ostatni start w tego typu rozgrywkach. Będziemy wyciągać wnioski i bawić się dalej
yo yo yo madafaka