Page 1 of 2

L.A.

Posted: 14 February 2011, 22:28
by Tvn
Miasto Aniołów <3
Po tym filmiku jeszcze bardziej przekonałem się do spełnienia jednego z moich marzeń - polecieć do Los Angeles ! :twisted:
Nie-sa-mo-wi-te
http://www.youtube.com/watch?v=jFH6zjGT7DM

L.A.

Posted: 14 February 2011, 22:38
by Mike
Taaa, ten filmik mnie bardzo zaimponował. Nie wyobraziłem sobie takiego krajobrazu jeszcze :O

L.A.

Posted: 14 February 2011, 22:39
by Cezar
Sądzę,że Nothing coś może wiedzieć na ten temat :)

L.A.

Posted: 14 February 2011, 22:56
by Outsid3r
Szczerze? Podobny krajobraz miałem 3 lata temu podczas lotu do Grecji, nad jakimś miastem leciałem, niebo czyste i... robiło wrażenie. Nawet jeśli było 10 razy wyżej niż tu.
IMO lepiej chyba z góry w nocy NY by wyglądał ;)

L.A.

Posted: 14 February 2011, 23:10
by Majkel
zajebisty utwor :O zna ktos tytul?

L.A.

Posted: 14 February 2011, 23:39
by Joker.
Majkel wrote:zajebisty utwor :O zna ktos tytul?
Sugarcult - Los Angeles

L.A.

Posted: 15 February 2011, 16:03
by stys
tjaa widoki przepiękne, miałem okazję być w JuEsEj ale nie byłem w LA tylko w Bostonie :>, było to od 4 do chyba 11 lutego? ale mniejsza o to. Gdy wylatywałem z bostonu to było gdzies 22.06 to było także cudownie! Ale gdy przelatywałem nad TD garden, (hala Boston Celtics) to aż się wzruszyłem bo widok był niesamowity! a tak po za tym jak Boston będzie w finale Play-off to organizować będę wyjazd na 2 mecze do bostonu, wiecej info w swoim czasie, tak btw jeszcze nic pewnego

L.A.

Posted: 15 February 2011, 16:14
by crowmaster_13
Takich filmów jak ten jest cała masa. Tu dla przykładu moje wymarzone miasto czyli Vancouver

L.A.

Posted: 15 February 2011, 17:40
by Jakub
jak bylem jeszcze młódy, czesto lecialem z rodzicami na różne katy swiata, bo ich hobby to wlasnie było zwiedzanie roznych krajow.
od kiedy zyjemy w niemczech (1983), rodzice nigdy nie mieli samochodu, wolali pieniadze wydawac na podroze.
może mialo to coś do roboty z tym, ze w prl nie mozna było tak poprostu poleciec gdzie się chce.

los angeles było fajne miasto, ale jako dziecko hollywood i universal studios na mnie zrobily najwieksze wrazenie. mam jeszcze fotke z oryginalnym samochodem z knight ridera i z tym z a-teamu, oraz z rekinem z filmu "jaws".
poprosze rodzicow zeskanowac i wysle wam kiedyś te zdiecia (bylem wtedy jednak jeszcze dosc gruby dzieciak, wiec będę musial pierw sprawdzic, czy da się je publicznie pokazac :) ).

jak jednak chodzi o lotniska, to to w hong kongu było najbardziej ekstremalne, co kiedyś widzialem.
tutaj znalazlem jeden film, który w miare dokumentuje, jak to tam było.
było, bo w roku 1998 z tego co się doczytalem, zamkneli to lotnisko.
tmpl://www.youtube.com/watch?v=3PCOcyt7BPI

z tych dalszych celi, mogę się jeszcze pochwalic pobytem w washington dc i baltimore w maryland, oraz jak już wyzej mowilem los angeles, san francisco i san mateo w kalifornii.

najciekawszy cel do tej pory kolo hong kongu jednak chyba był singapur, w ktorym mielismy 3 dniowy stop na drodze do indonesji na wyspe bali.
dalej niz bali jeszcze nie bylem.

jednak kolega z mojej pracy spedzil pol roku w nowej zeelandji, a zdiecia ktore pokazywal były podobne do tego, co się kojarzy z rajem.

niestety te podrozowanie u mnie się zkonczylo, kiedy mialem okolo 16 lat, bo mialem poprostu inne sprawy niz podrozowanie z rodzicami w glowie.
nieraz to zaluje.

L.A.

Posted: 15 February 2011, 19:33
by Majkel
crowmaster_13 wrote:Takich filmów jak ten jest cała masa. Tu dla przykładu moje wymarzone miasto czyli Vancouver
taaaa ten film Vancouver i jeszcze jeden z ta mgla obczailem już dawno. Wrazenie jest niesamowite, poprostu geniusz...

Ja tez korzystam (w sumie korzystalem) z pasji ojca - podrozowania wlasnie. Marzeniem jest pojechac do Norwegii - kuzynka byla i zdjecia jakie przywiozla i tak przerosly oczekiwania :D mieszkala w miescinie do której mozna było doplynac, albo jechac przez 5km tunel <3

L.A.

Posted: 15 February 2011, 21:38
by Outsid3r
Jakub wrote:jednak kolega z mojej pracy spedzil pol roku w nowej zeelandji, a zdiecia ktore pokazywal były podobne do tego, co się kojarzy z rajem.
Nowa Zelandia <3 jak się uda to to jest moje absolutne top1 gdzie chciałbym pojechać. No zaraz potem jest Australia, Argentyna i Antarktyda ;), no i Tybet ale jak się chinole (celowo z małej) stamtąd wyniosą. ;x
może kiedyś...

L.A.

Posted: 15 February 2011, 22:00
by Jakub
coś specialnego był także izrael.

widziec te wszystkie oryginalne miejsca, gdzie dzialy się różne w bibli opisane rzeczy, było bardzo fascynujace.

dzisaj nie wiem, czy bym się nie bal tam pojechac.
z tego co pamietam, na poczatku lat dziewiedzisatych jeszcze nie było az tak strasznie.


a cel który odczuwalem jago najgorszy z tych poza europie byla tunezja.

jak wyszedles z hotelu byla straszna bieda.
w sklepach nie było ciekawych zabawek, albo kolorowych slodyczy.

strasznie się tam nudzilem, na szczescie był tam taki ogrodowy szach, gdzie spedzilem trochę czasu z ojcem.

L.A.

Posted: 15 February 2011, 22:18
by Słowik
ooo tak Izrael piękne państwo... I tak jak piszesz zobaczyć to wszystko na żywo... spotkać się z tym oko w oko to coś niesamowitego... Mimo, że jestem osobą niewierzącą to również sprawiło to na mnie piorunujące wrażenie, aczkolwiek patrząc na ulice i to jak tam toczy się życie to ciesze się że spędziłem tam tylko jeden dzień...
Z innych ciekawszych miejsc podczas tej samej podróży zdecydowanie mogę wymienić Luxor i Doline Królów... oba te miejsca przepiękne i nawet prawie 50 stopniowy upał i powietrze, którym nie szło oddychać to wyprawa niesamowita... Te wszystkie świątynie grobowce i posągi... coś pięknego...
Jedyne czego żałuję i strasznie ubolewam to fakt iż podczas 2-tygodniowego pobytu w Egipcie ( Sharm El Sheik ) nie wybrałem się do Kairu...
Do dziś uważam że być w Egipcie i nie widzieć Sphinxa i Piramid to porażka no i ja niestety takową zaliczyłem, ale nadzieje na powrót tam jest i wierzę że jeszcze przyjdzie mi zwiedzić Kair.

Co do podróży marzeń to zdecydowanie Wyspa Bali ( Jakub zazdroszcze Ci mega... 2 lata temu miałem polecieć, ale niestety finansowo wykroczyło to troszkę po za budżet rodzinki ) po za tym na pewno Kanada... mam tam z resztą rodzinę ( wyjechali tam ładnych parę lat temu i zostali na stałe ) moja babcia ma zamiar się do nich wybrać... jeśli się uda ( i w zależności od czasu na jaki pleci i moich finansów ) na pewno chciałbym zabrać się z nią... No i Meksyk... również piękny kraj który z wielką ochotą bym odwiedził... No i z Europejskich... na pewno Francja i Hiszpania bo okazji jak na razie nie było by odwiedzić te państwa...

L.A.

Posted: 16 February 2011, 1:26
by Jakub
w europie zaliczylem już portugalie, kilka razy hiszpanie, francje, wlochy, szwajcarie, kilka razy austrie, holandie, cypr, czechy, no i oczywiście polske oraz niemcy.

wydaje mi się, ze na dzień kiedyś bylem w danii, ale reszte skandynawi nigdy jeszcze nie widzialem na wlasne oczy.

jeśli chodzi o wymarzone cele, to w wlasnie zyczylbym sobie kiedyś zobaczyc norwegie, a specialnie szwecje.
kolo tego bardzo interesujaca wydaje mi się islandia, ale holus niestety tylko wysyla zdiecia nieraz, a zaprosic nie chce :(

także interesuje mnie wielka brytania, w której raz bylem na lotnisku heathrow, ale jako pobytu tego nie mozna zaliczyc.
kolega z ktorym kiedyś pracowalem mieszka teraz w londynie, a inny pracuje w irlandii.
może się kiedyś coś w ten kierunek uda.

a poza europie, zgadzam się, kanada wydaje się bardzo ciekawa.

hmm, az się chce gdzies wyjechac czytajac ten temat :)
niestety chroniczny brak forsy na to w tym momencie nie pozwala :(

L.A.

Posted: 16 February 2011, 8:55
by Majkel
ktos wspominal o swiatyniach - meteory w grecji robia niesamowite wrazenie, jedno z moich ulubionych miejsc w jakich bylem. A tak apropos londynu, to miasto jest niesamowite, ten klimat zupelnie inne niz inne wielkie miasta jak Paryz...

L.A.

Posted: 16 February 2011, 12:23
by Outsid3r
Akurat się nie zgodzę - Paryż ma to "cóś". Ale przyznam, że w Londynie nie byłem więc skali porównawczej nie mam. Jednak porównując z Rzymem to Paryż jest całe lata świetlne przed nim ;) IMO koloseum robi taaaaaaaakie wrażenie (notabane wszedłem wejściem grupowym gdzie kolejka była 1000x krótsza niż w normalnych kasach... a moja grupa składała się z całych 3 osób ;p)
Z innych miast w których byłem to Praga też daje radę.
A no i w Grecji jak byłem to spotkałem delfiny. To dopiero była frajda. ;]

L.A.

Posted: 17 February 2011, 11:26
by Słowik
Co do większych przeżyć dodałbym jeszcze ( bo zdecydowanie warto ) nurkowanie... Na rafach w Morzu Czerwonym ( Egipt-Ras Mohamed )
Coś pięknego... kto nigdy jeszcze czegoś takiego nie przeżył to nie zapomnieć dopisać tego do listy rzeczy, które w życiu warto przeżyć...
Kilka metrów pod wodą... przepiękne widoki i chociażby z mojego przykładu ogromna płaszczka pod nami lub też płynący sobie żółw kilkanaście metrów obok...
Z miast również polecam Wenecje kto nie był...
Fakt faktem dla osób leniwych i marudnych Wenecja może być dość ciężką i monotonną wyprawą, ale architektura jest wręcz niesamowita...

Skandynawia również wydaje się być ciekawym pomysłem, ale jakoś nigdy mnie w tamte rejony nie ciągnęło...

L.A.

Posted: 18 February 2011, 16:00
by Outsid3r
Słowik wrote:Z miast również polecam Wenecje kto nie był...
Fakt faktem dla osób leniwych i marudnych Wenecja może być dość ciężką i monotonną wyprawą, ale architektura jest wręcz niesamowita...
.
Jak dla mnie Wenecja jest zdecydowanie przereklamowana. Najbardziej pamiętam stamtąd Ferrari Store i to że nie miałem czasu tam wejść ^^ IMO warto choć raz się wybrać. ;)

L.A.

Posted: 18 February 2011, 16:29
by Meg
Tak czytam i czytam i jest mi smutno że nigdzie nigdy za granicą nie byłam. :(

L.A.

Posted: 18 February 2011, 17:42
by Seraphim
Ja byłem w Norwegii i naprawdę te wszystkie fiordy są niesamowite, tak jak całe państwo. A tak w ogóle w Danii zauważyłem, że przynajmniej w małych miejscowościach ludność jest baaardzo niezabawowa, w centrum 20.000 miasta spotkałem 10-15 osób.

A co do tematu to wolę Niu Jork od L.A.