Chłopie jak Ty pierdolish! Nikt mu niczego nie zabrania, niech k**wa jedzie nawet w Dakarze. Ale miej człowieku rozum, że takie rzeczy nie powinny mieć miejsca tuż przed startem f1. Jest to podstawowy kierowca, który nie mógł dupska powstrzymać by nie usiąść za kierownicą Skody. Jak ma coś robić to niech robi jedno a dobrze, jak chce się przesiąść na WRC to niech zrezygnuje z F1. Jak np. Michael Jordan, Sven Hannawalddigger wrote:I jeśli to jest głupota, że facet jest bardzo ambitny i nie chce siedzieć na dupsku tylko jeździć w innych kategoriach, zbierać doświadczenie albo zwyczajnie robić to dla zabawy w wolnym czasie to pozdro dla was. Może najlepiej niech siedzi w hermetycznym pomieszczeniu i wychodzi z niego tylko na wyścig F1... Bo po co ma mieć facet coś z życia.
Jak Bielecki stracił oko, jechał ktoś po nim ? NIE, bo stało się to podczas meczu. A gdyby to się stało podczas hmm jakiegoś turnieju w kosza, to byłaby ta sama rekacja. Każdy ma szacun do Karola, a mój do Kubicy poszedł w dół.
digger wrote:Równie dobrze mógł nie wyjść cało z wypadku w Kanadzie i co też byś Iam twierdził, że to przez jego własną głupotę bo pchał się do F1, przecież mógł dalej jeździć na gokartach tam nie ma groźnych wypadków...
Co innego ryzko związane z wykonywaniem zawodu, a co innego świadome narażanie się.
haha co za tekst ^^Toby wrote:Ekhem.. Mądrzy po szkodzie się znaleźli..
Mądra po szkodzie to była Otylia J.
Ok, jego. Ale bezmyślny rozumiesz? BEZMYŚLNYToby wrote:To był jego wybór żeby startować w tych rajdach i dobrze
Zachował się jak dziecko. Po tym poznać prawdziwego profesjonaliste ;]Toby wrote:Nie dziwię się, że Robert pojechał na tych rajdach, po prostu chciał mieć trochę frajdy.
Zajebiste cytaty ^^









