Lyoness - Hit czy kit?

Czyli dyskusja o wszystkim i o niczym ;)
Post Reply
User avatar
Kubek
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 272
Joined: 19 September 2009, 16:53
Location: U.D

Lyoness - Hit czy kit?

Post by Kubek »

Yo, jak w temacie. Ostatnio u mnie w mieście zrobiło się dość głośno o tym całym Lyonessie. Strasznie dużo ludzi namawia innych do wstąpienia w ich szeregi, lecz ja jakoś w to nie wierze. Czy ktoś o tym słyszał i jakie są wasze opinie? A może ktoś już jest i ma coś do powiedzenia? Kolejny kit, czy okazja na naprawdę dobre pieniądze.
Tutaj link http://www.lyoness.net/PL/ do tego.
User avatar
Jack Bauer
Moderator
Posts: 1146
Joined: 28 January 2009, 22:02

Lyoness - Hit czy kit?

Post by Jack Bauer »

Regulamin tej usługi jest strasznie zawiły, strona internetowa założona w Liechtensteinie. Certyfikaty, które widać na dole strony nie odnoszą się do rzetelności działania, ale do zarządzania firmą.

Opinie na ten temat są bardzo podzielone. Jedni podobną coś zarabiają, inni wręcz przeciwnie - tracą. Ogólnie musisz włożyć ok. 2000 - 3000 zł, ażeby móc zarobić na tym.

Aha, ludzie namawiają cię do wstępowania, ponieważ zarobią dopiero wtedy kiedy będą mieli 4 referów.

Rób co chcesz, ale takie coś, jak dla mnie jest nie do przyjęcia.
Image
User avatar
Kubek
Zaczyna szaleć na ulicach
Posts: 272
Joined: 19 September 2009, 16:53
Location: U.D

Lyoness - Hit czy kit?

Post by Kubek »

Nie rozumiesz :] ja wiem wszystko bo byłem na spotkaniu z jakimś "Guru" i gość opowiadał co i jak. I wiem o co chodzi, i tez nie jestem przekonany. Wrzuciłem temat, bo chciałem poznać opinie innych.
Jakub
Pradziad żuli - żywa legenda
Posts: 4774
Joined: 04 June 2006, 17:17

Lyoness - Hit czy kit?

Post by Jakub »

jak musis pierw coś bulic, to zawsze jest podejrzane.

poza tym ma punkty przypominajace system piramidowy.

wiec: megaKIT
User avatar
Seraphim
V.I.P.
Posts: 847
Joined: 28 May 2010, 15:20

Lyoness - Hit czy kit?

Post by Seraphim »

hmm, ale z drugiej strony są tam sklepy, które jeśli by to się okazało kitem poważnie obniżyłby się prestiż im (vistula, albo kruk)
pytanie tylko, kiedy ten jeden, bądź pół procenta zaczną być opłacalne
Jakub
Pradziad żuli - żywa legenda
Posts: 4774
Joined: 04 June 2006, 17:17

Lyoness - Hit czy kit?

Post by Jakub »

sam fakt, ze sa ludzie, ktozi chca przekonac i jakieś spotkania z jakimis "guru", który tylko pozytywnie o tym mowi, sa jak najbardziej podejrzane.
dobry produkt nie potrzebuje reklamy, spotkan lub przekonywania.

czym wiecej się o tym doczytuje, tym wiecej przypomina mi to typowe punkty systemow piramidowych.
na roznych forach austriackich zapisuja się specialnie ludzie, aby przekonywac innych itp., poczatki brain-washa.

styl firmy-rodzina i motywujacy "guru" który krzycze "czaka, wszystko damy rade" sa jak najbardziej niebespieczne.

ja bym w to palce nie wkladal.
chyba, ze dokładnie wiesz, jaki masz z tego zysk i nic nie musisz wplacic.
sadze jednak, ze wtedy zostanie przy malymi procentami.
User avatar
ALTUS
Doświadczony driver
Posts: 234
Joined: 29 May 2010, 13:46

Lyoness - Hit czy kit?

Post by ALTUS »

Coś napomnę w tym temacie bo jakby nie było od 13 sierpnia zeszłego roku do 13 lutego bieżącego pracowałem na wynagrodzeniu prowizyjnym, można powiedzieć że dużo musiałem pozmieniać we własnych nawykach, przyzwyczajeniach, reakcjach, zachowaniach, ogółem musiałem dużo pozmieniać, a czas pracy miałem niereformowany, o 6 rano wstawałem, o 7 wychodziłem z domu i przed 8 musiałem być w biurze (kto nie jest za wcześnie - jest spóźniony) i przez pierwsze 5 tygodni dopóki nie zostałem trenerem pobierałem szkolenia z socjo-technik werbalnych czy interpersonalnych. Po godz. 9:30 ruszałem w teren do klientów z happyfejsem na gębie w celu robienia zrobienia dzwonka, na początku praktycznie większość wymiękała po 2-3 dniach bo notorycznie się słyszało "s***dalaj" albo "Weź się Pan do normalnej pracy" że nie wspomnę o trzaskaniu drzwiami przed nosem, wynagrodzenie było jednorazowe od pozyskania klienta w zależności na jaką taryfę się klient decydował (magiczne słowo "decydował" - "nie godził", zdania wypowiadane były w sposób jakby to wszystko było już oczywiste, stawiające klienta przed faktem dokonanym, ale nigdy nie wprowadzające w błąd, bo za takie coś mocno bolało po kieszeni). Przepracowałem tak bite 6 miesięcy od poniedziałku do soboty, o 7 wychodząc a wracając przed 23 i znowu na okrętkę planując teren pracy na jutro. Także Kubek jak każdemu napomnę kto nie pracował jak przedstawiciel handlowy, TO NIE JEST BAJKA. Trzeba mieć lód w żyłach by utrzymać siebie w ryzach i nie paść psychicznie. Jeżeli chcecie wiedzieć więcej poczytajcie o koncepcji DS-MAX bo firma dla której pracowałem się tym kierowała, a szkolenia które otrzymałem miałem za darmo bo taka była potrzeba wyszkolenia potencjalnego lidera, trzeba najpierw zasiać ziarno by zebrać plon. A jak słyszę że ktoś z miejsca chce konkret cash za takie szkolenia to mi to za bardzo śmierdzi, Jeżeli Ciebie to kręci Kubek to spróbuj bo firm handlowych jest pełno, ale taką wiedzę to już firma stawia pracownikowi. Ja mogę ci przekazać taką wiedzę w pigułce ale to wymaga kontaktu bezpośredniego bo pisząc nic się nie nauczysz, a szansa na spotkanie jest dopiero na LANie w Łodzi, i będziesz miał taką wiedzę ode mnie za darmola :wink:




















(Albo nie za darmola, za browara, za Tyskie w puszce, w hołdzie polakowi :) )



ps. od siebie jeszcze dodam że wiedza nabyta bardzo mi pomogła jeżeli chodzi o pewność siebie w rozmowie obcym człowiekiem, w sprawach urzędowych, na rozmowie o pracę. Także daje do myślenia od dłuższego czasu pewna kwestia którą wypowiedział Cały prezes Orlenu - "z pracy najemnej jeszcze nikt się w życiu nie dorobił"
W okresie buntu plułeś na wszelką apodyktykę rodzicieli, kiedy jednak wchodzisz w dorosły wiek, zaczynasz postrzegać te wszystkie bariery codzienności i kierujesz się rozsądkiem a w końcu stajesz się tym z czym tak namiętnie walczyłeś....
Post Reply

Return to “Off-Topic”