Joker.
Queen of The South był wtedy zespołem drugoligowym, teraz chyba zresztą też. Więc nie ma co się dziwić że nie poradził sobie z jedną z lepszych norweskich drużyn.
Uwzględniłem wszystkie mecze, aby nie było, że wybieram sobie tylko te "wygodne".
Rozumiem że w fazie grupowej Ligi Mistrzów szkockie ekipy grają dzięki lepszemu rozstawieniu. Ale do 1/8 nikt ich chyba nie rozstawia? Która nasza ekipa doszła ostatnio do tego etapu w Lidze Europy?
Naszczęście grały, teraz już tak łatwo nie będą mieli. Poznań do 1/16, choć na chwilę obecną to drużyna słabsza od Rangers. Z tą różnicą, że oni staczają się w dół, a my pniemy powoli w górę.
Jeśli już to odwrotnie. Rumuńskie kluby na ogół stawiają na krajowych zawodników/wychowanków. Po prostu mają lepszych graczy niż my. Co do Belgów to nie mam pojęcia.
Uważam, że nie jest odwrotnie. Spójrz na to szerzej, użyłem słowa : "system szkolenia". Wiesz jak nazywa/ł się najlepszy wychowanek rumunów? "Zapierdalać trzeba, bo bidnie w tym kraju". Nie można porównywać w obu tych krajach wychowywania piłkarzy. W Rumunii, jeśli masz smykałkę to grasz, bo co innego możesz? Kosztowna edukacja ? Jeśli już to praca, i młody człowiek musi wybrać. Albo zaryzykuję, i spróbuję sił w piłce, lub będę kręcił kichę od 7 do 21. Do około 18 roku życia grają na gorszych kartofliskach, niż w Polsce, i modlą się aby wyłowiła ich np. Steaua. System szkolenia to praca już od małego z dzieciakami, bazy treningowe, boiska w każdej miejscowości, opłacani trenerzy młodzieżówek, akademiki, szkoły dla młodych. Tam tego za bardzo nie ma, z pewnością jest gorzej, niż u nas ( poza Steauą ).Nie możemy się do nich porównywać, czy do krajów bałkańskich. Bieda robi swoje.
My musimy zacząć się porównywywać m.in do Belgii, tam gdzie ten system szkolenia występuję. Pracują z dzieciakami już od najmłodszych lat, zajmują się nimi. Lokalne kluby z prawdziwego zdarzenia, ujrzysz w każdej miejscowości. Zresztą liga belgijska jest prawdziwą odskocznią dla czarnoskórych piłkarzy do lepszych zespołów. Tam w młodym wieku zbierają szlify, podstawy w piłce, które ukształtują ich jako piłkarzy. Za 25 lat nie zrobią z Ciebie dobrego zawodnika, czy ch** wie co, jeśli wcześniej nie nabrałeś prawidłowych nawyków. Wiem, że pod względem komfortu życia, sporo nam jeszcze do Belgii brakuje, ale z pewnością bliżej nam do nich, niż pod tym względem do Rumunii.
Podzieliłbym to na 3 grupy:
- kraje zamożniejsze, gdzie wiedzą jak "wychować sobie piłkarza", Anglia, Francja, Włochy, Holandia, ogólnie zachód.
- kraje średnio zamożne. My, Czechy, Słowacja, Grecja, Węgry itp.
- kraje biedniejsze, i te dochodzące do siebie, które ze względu na poziom życia, ulica, oraz ich determinacja wychowała na piłkarzy. Państwa Bałkańskie, Rumunia, Rosja itd.
Reansumując, nasza liga jest słaba. Dalej jesteśmy za Szkotami Rumunami Cypryjczykami i tak dalej. Popatrz na infrastrukturę w Szkocji, na frekwencje na stadionach i na samych kibiców
Jasne, że jesteśmy za Rumunami, gdzie są większe pieniądze, niż u nas. Za Cyprem tak samo, ale z pewnością nie za Szkocją.
Co do frekwencji to miałem taka fajną stronę, ale coś nie mogę jej znaleźć. Były tam wszystkie ligi Europy, i ukazane średnie w poszczególnych sezonach. Racja Szkocja, na dzień dzisiejszy, może poszczycić się wyższą, wynosi 13,5 tysiąca, My 8,5 tyś. Tyle, że w stosunku do sezonu 2009/2010 zanotowaliśmy 67% wzrost, z 5 tysięcy na 8,5. W Szkocji ta średnia spadła z 15 tysięcy. Doliczmy teraz stadion we Wrocławiu, Gdańsku, cały w Krakowie i notujemy kolejny wzrost. W poczekalni jeszcze Jaga ( budowa wstrzymana ), Zabrze ( umowa już podpisana, za około 2 tygodnie startują ) , i mityczna Łódź.
Z kibicami kompletnie nie rozumiem o co Ci chodzi, atmosfera na meczach to ostatnia rzecz, której powinniśmy się wstydzić, czy też zazdrościc Szkotom, Anglikom itp.
Allianz raz zainwestował w Górnika Zabrze sporą sumę by walczyć w pucharach. Skończyło się na spadku z ligi.
Tak to jest jak osoby nie związane z piłką, zaczynają bawić się w te klocki.