Słuchać czópki, bardzo miło wspomina się stare czasy ale tylko jak wszystko się dobrze kończy. Tym razem się dobrze wszystko skończyło ale by mieć czyste sumienie powiem, że dość tego. Scrapplan nie może przypominać bimbrowni otoczonej przez rzezimieszków z mieczami (pałami
Tak czy inaczej to był kawał łikendu razem i uważam, że znów scena pobiła parę rekordów:
- ilość wypita w ciągu 2 dni na tą grupę
- ilość chętnych do trenienia na kompach (w końcu nie były dnem, tylko jako tako dały radę)
- Fred przyjechał TYLKO kurna na ognisko
- pierwszy raz od h...j wie kiedy Mroziewicz nie losował mapy
- utwory disco polo, które podbiły serca ludzi ;D
A tak w ogóle to: RUHE!!! :d


