// wydzielilem odpowiednie posty
trochę się dziwnie czuje czytajac to wszystko...
bo zaczyna mi się wydawac, ze może niepotrzebnie tylu Polakow w te gre gra...
smutne to trochę, ale takie odnosze wrazenie tak się zastanawiajac nad ta cala dyskusja...
w koncu TM byla zawsze znana ze swojej znakomitej, bezkonfliktowej spolecznosci, która wspierala rozwoj tej gry, organizowala sobie sama różne zawody, na których nie było nigdy narzekan...
tymczaem tutaj trochę zaczynam rozumiec kolege, który jest fanem e-sportu i który mi mowil, ze Polacy się ciagle kloca...
to trochę mnie uderza bo powiatpiewam w sens tego, co do tej pory robilem, probujac stworzyc strone, na której moglaby się integrowac Polska spolecznosc. Bo o ile wiadomo, ze na polskich serwerach co chwila slychac
kur**, ch** i wiele inncyh, to jednak myslalem, ze znajdzie się grupa ludzi, ktorzy znajda porozumienie i zdolaja razem zrobić coś fajnego, tak jak teraz na przyklad organizujac mistrzostwa polski. Ta cala dyskusja coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, ze tak u nas raczej nigdy nie będzie...
i trudno okreslic, po czyjej stronie lezy wina, jednak wiadomo, ze nie mozna się na wzajem porozumiec. Wiekszosc dyskusji, ktore nie zaczynaja się od wcale od niczego zlego: zwykla propozycja, czy wyrazenie wlasnego zdania predzej czy pozniej koncza się na wyzwiskach wzajemnych. Jak koncza się argumenty, to siega się po wyzwiska i z tego powstaje belkot wyzwisk. Ludzie nie 'sluchaja' się na wzajem, pobieznie interpretuja to, co inni maja do powiedzenia, proba zalagodzenia sytacji jest interpretowana jako atak, a propozycja zmian nawet niewielkich jako narzekanie na ustalone zasady.
az w koncu zaczyna się najgorsze: ktos się się uniesie, obrazi i albo calkiem wycofa (lepszy wariant) albo nagle przewroci wszystko na glowie.
mowienie, ze jeśli komus się nie podoba, to niech spier**** jest tez popularnym rozwiazaniem. (brzmi lepiej niz: 'przykro nam, ale niestety tak zostalo ustalone i tego akurat nie mozemy zmienic, ale jesteśmy otwarci na propozycje' nieprawdaz?) bo po co się otwierac na innych, po co dazyc do kompromisu, jeśli się wie lepiej.
dawanie wlasnych propozycji nie musi oznaczac narzekania i nie mzona się tylko dlatego poddawac. ktos ma prawo myslec inaczej i ma prawo to wyrazic. ucieczka od problemu pod pretekstem 'nikomu się nie podoba' nie jest dobrym rozwiazanie. ale tez nie oznacza, ze jeśli się wszystko zmieni calkowicie, to będzie lepiej. Wrecz przeciwnie, może być dużo gozej. Najwazniejsza jest stabilizacja. jeśli się już coś ustalilo i oglosilo, to nie mozna zmieniac zdania tak gwaltownie. Bo to podwaza zaufanie, zniecheca. Ludzie sa z natury niechetni na zmiany. I mysle, ze w tym przypadku takie perturbacje dotyczace zasad zmniejsza zdecydowanie zainteresownaie mistrzostwami. A to chyba jest najmniej potrzebne. I najgorsza rzecza organizatora czegokolwiek jest kierowanie się emocjami. Wszystko trzeba 3 razy na chlodno przemyslec, zanim się podejmnie decyzje. Bo inaczej mozna kogos skrzywdzic (na przyklad
tworcow tras na ten turniej, ktorzy wlozyli w nie mnostwo pracy i bardzo im zalezalo na tym, zeby te trasy się dostaly do turnieju). A ewentualne uwagi nie musza oznaczac ataku i narzekan. każda propozycja jest potencjanie dobra, a jeśli uwaza się, ze nie, to powinno się na ten temat najpierw podyskutowac, a nie kogos zbluzgac.
btw. mowienie o kimkolwiek noob jest obrazliwe, to tak gdyby ktos nie wiedzial.
poza tym, jeśli ktos mowi, ze wydaje mu się, ze na Customach będzie lepiej, to nie musi wcale oznaczac, ze mowi tak, bo uwaza, ze jest tam swietnym zawodnikiem i chce z wszytskimi wygrac. Wiadomo, ze zwyciestow jest wazne, ale raczej się dba o to, zeby zasady było jka najbardziej sprawiedliwe.
co prawda nie bardzo chce wracac do glownego tematu, ale nasunelo mi się jedno zasadnicze pytanie:
Co byloby niesprawiedlego w graniu samych nieznanych nikomu tras Custom?
Nadeowcy maja wytrenowana technike na Nadeo, wielbiciele Custom maja technike ze znanych tras Custom, nikt nie gral by na trasach, na których może trenowac dluzej niz inni. Wytarczyloby zrobić mix zroznicowanych tras, ot co. Tym bardziej, ze takie propozycje mieli również nowi gracz, ktorzy się tu okazjonalnie wypowiadali. Niestety taka idea upadla już na pocztku ustalania zasad.
Jednak pojawily się w koncu kompromisowe zasady, wszystko wydawało się być ustalone, az w koncu.... eh szkoda gadac
Jednakze wydaje mi się, ze taka postawa towarzyszy wielu Polakom: my wiemy lepiej, wiec się zamykamy na dobre wzroce z zachodu, sami nie umiemy się porozumiec, wiec co rozsadniejsi uciekaja z tego kraju zostawiajac klocacych się w spokoju.
zreszta mi już jest chyab wszystko jedno, zwatpilem w sens tych mistrzostw, czy w sens prowadzenia tej strony.
nie będę przeciez do nikogo osobiscie uderzal, licze tylko na Wasze przemyslenia, ale pewnie się przelicze.....