Od razu gadam Ci: instaluj Adobe After Effects.
Dlaczego? Bo pomysły masz dobre, ale w SVP, jak sam się przekonałeś, ilość efektów, napisów, ogólnych możliwości jest niska. Sam też robiłem filmiki w SVP (może jeszcze ktoś pamięta?) i też nie chciałem zmieniać SVP. Ale to zrobiłem i w końcu za to dostałem to śmieszne wyróżnienie, czy co to tam było, na PTMA. AAE masz w pełni kompatybilny z Photoshopem, czyli wszelkie czcionki, efekty napisów, jakie masz w PS, dostępne są w AAE.
Dlaczego o tym mówię? Ano wiem, że pewnie się zdziwisz, ale jak już chcesz zrobić napisy, które wyglądają, jakby były "na trasie", to musisz się pogodzić z tym, że będziesz musiał każdą klatkę osobno ustawiać, gdyż było niestety widać na paru ujęciach (chociażby na pierwszym i drugim napisie, potem skupiłem się na czym innym), że tekst sobie dosyć mocno "pływa".
A więc podsumowując i dodając parę rzeczy: Jeśli chcesz zrobić dobry filmik (ten jest okej, w skali do 5 dałbym 3, więc zaliczone ;p) musisz pogodzić się z myślą, że trzeba się naprawdę dosyć sporo pobawić klatka po klatce. Oczywiście, jeśli chcesz się bawić w SVP. W AAE można "przykleić" tekst, ale jak, to nie będę pisać, bo nie ma sensu, skoro takowego programu nie posiadasz. Muzyka według mnie zbyt smętna, powinna być (przynajmniej w moim odczuciu) bardziej energiczna, wręcz napisałbym epicka, skoro ma wprowadzać do turnieju "jakiego jeszcze nie było". Atmosfera tajemniczości niezbyt pasuje według mnie do filmów przedstawiających cokolwiek (odsyłam do jednego z najlepszych intro, jakie miałem okazję oglądać:
http://www.youtube.com/watch?v=GqigTkBuDZU ). Świetne wyczucie, budujące atmosferę taką, że aż się chce ten film obejrzeć. Dlaczego o tym mówię: muzyka w filmie powinna być taka, że nie przeszkadza, ale również nie wybija się "ponad" film, u Ciebie brakowało i tego, i tamtego. Dlatego więc za muzyczkę wybraną do filmiku daję solidne 1/5.
Się rozpisałem w tym zakończeniu, więc robię drugie:
Muzyka 1/5
Efekty 2/5
Pomysł 4/5
-------------
Całość 3/5.
Mam nadzieję, że nie odbierzesz tego jako moje wywyższanie się, że uważam, że robię lepsze filmiki (bo gdybym robił, to byście pewnie to zobaczyli, daaaa?). Chciałeś konstruktywnej krytyki, taką otrzymujesz i tak ją odbieraj, gdyż widać, że chce Ci się robić, a jak porobisz więcej, popróbujesz czegoś nowego, to może Ci się udać trafić w gusta tej zażartej sceny
